Xi Jinping zapowiedział przyznanie 54 państwom afrykańskim kredytów w wysokości 60 miliardów dolarów. Informacja wywołało falę niezadowolenia w Chinach. Kilkudziesięciu blogerów wyraziło otwartą krytykę międzynarodowych ambicji prezydenta, realizowanej przy jednoczesnym zacieśnienianiu kontroli politycznych w kraju.

Chińscy i czadyjscy inżynierowie podczas wspólnej pracy / pixabay.com

Do akcji musieli wkroczyć cenzorzy. Odpowiednie organy bezpieczeństwa szybko zajęły się usunięciem krytycznych wpisów, które na portalach społecznościowych zyskiwały w poniedziałek błyskawiczny wiral już kilka godzin po tym, jak  Xi ogłosił nowe zobowiązania na odbywającym się co trzy lata forum współpracy chińsko-afrykańskiej.

„Financial Times” podkreśla, że skala niechęci do Xi Jipinga osiągnęła tego dnia niespotykane od dawna rozmiary. Blogerzy pytali dlaczego rząd nie może przeznaczyć tak ogromnych środków na realizacje potrzeb obywateli. Jeden z komentatorów wyliczyć, że 60 miliardów dolarów to kwota, która mogłaby wystarczyć na finansowanie całego systemu chińskiej publicznej edukacji przez następne trzy lata. „Chiny to także biedny kraj. Może znajdzie się jakieś państwo, które zapewni nam 60 miliardów dolarów pomocy?” – pytał bloger tinyfool.

Co takiego powiedział Sekretarz Generalny KPCh podczas swojego przemówienia na forum? Zapewnił, że pakiet kredytowy skierowany do 54 państw rozwijających się na Czarnym Lądzie pozwali na ich dynamiczny rozwój i zacieśni przyjazne stosunki z chińskimi przyjaciółmi. Xi spotkał się również z krytyką publicystów z zagranicy, którzy oskarżyli go o uprawianie „dyplomacji zadłużania”, które buduje nie tyle przyjaźń, co zależność państw afrykańskich od potężnego wierzyciela.

Chiński przywódca odpowiedział bardzo stanowczo. „Tylko Chińczycy i Afrykanie mają prawo oceniać, czy współpraca między Chinami i Afryką jest dobra. Nikt nie powinien tego analizować w oparciu o wyobrażenia lub błędne założenia „- powiedział Xi.

Pakiet przedstawiony przez Xi obejmuje połączenie dotacji, niskooprocentowanych pożyczek, ale również inwestycji finansowych, rozwinięcia handlu. Co ważne, część z tych zobowiązań została oznaczona jako „pomoc” lub „wsparcie”, co oznacza, że chińskie przedsiębiorstwa nie osiągną z tego tytułu żadnych bezpośrednich korzyści. Po co więc Pekinowi takie inwestycje? Rząd próbuje to wytłumaczyć za pośrednictwem kontrolowanego przez siebie tabloidu The Global Times, na łamach którego czytamy, że „Chińczycy powinni również być świadomi, że główne mocarstwa muszą wypełniać swoje zobowiązania wobec innych państwa. W przeciwnym razie ich pozycja w regionie może osłabnąć na rzecz innych potężnych graczy”.

Wartość kredytów udzielanych państwom afrykańskim na preferencyjnych warunkach osiągnęła w 2018 roku poziom 5 miliardów dolarów. Takie dane przedstawił instytut China Africa Research Initiative na Johns Hopkins University. Ten sam ośrodek obliczył, że spada wartość dotacji i kredytów komercyjnych, a także wzrosły inwestycje w sektory: produkcyjny oraz handlowy. W Chinach mówi się również, że Pekin już niebawem zaoferuje biedniejszym krajom redukcje udzielonych pożyczek, w tym równiez tych niskooprocentowanych. Decyzja ta jest umotywowana niestabilną sytuacją w krajach takich jak Zambia, gdzie prowadzone są chińskie inwestycje wydobywcze na ogromną skalę. Dla chińskich władz najważniejsze jest utrzymanie spokojnej sytuacji politycznej w tym regionie, nawet jeśli kosztem mają być umorzone kredyty.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. O, do akcji wkroczył cenzor Piotr Nowak. To już dyktatura proletariatu czy tylko PN nie lubi czytać negatywnych komentarzy na swój temat?

  2. Takie wredne Chinole – „Pekin już niebawem zaoferuje biedniejszym krajom redukcje udzielonych pożyczek”! A ktokolwiek słyszał, by chamskie Hamerykańce kiedykolwiek coś takiego komukolwiek proponowali? No oczywiście, oprócz Żydlandu.

  3. Piotruś-Pan kolejny raz pojechał po bandzie…
    Tych kilkudziesięciu idiotów zapewne na usługach jakichś US-ańskich instytucji…
    A prezydent ChRL robi po prostu interes. Związuje z Chinami kraje surowcowe inwestuje w stworzenie nowoczesnych podstaw przemysłu wydobywczego…

  4. Jestem jakoś tak zupełnie pewien, że tych kilkudziesięciu blogerów krytykujących przyznanie 54 państwom afrykańskim kredytów w wysokości 60 miliardów dolarów to „stypendyści” różnych amerykańskich fundacji szerzących „demokrację” na vałym świecie.

  5. Chiny to przede wszystkim gospodarka kapitalistyczna, a więc widzi różnicę między zainwestowaniem 60 mld dolarów a rozdaniem ich na edukację ;)

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Hiszpania: banksterzy chcą pozbawić pracy 12 tys. osób. Minister-komunistka mówi twardo „nie”

Wicepremier Hiszpanii Yolanda Diaz w przeszłości była członkinią Komunistycznej Partii His…