Wang Quanzhang w areszcie spędził już 3,5 roku. Dowiedział się, że za kratami spędzi jeszcze kolejne 4,5. Oprócz tego, że zostanie osadzony w więzieniu, ma również zostać pozbawiony „praw politycznych” na 5 lat. Po wyjściu na wolność nie będzie mu wolno głosować, publikować, brać udziału w protestach ani podejmować żadnej pracy w sektorze publicznym.

Quanzhang został aresztowany w lipcu 2015 na fali wzmożenia zatrzymań prawników i aktywistów będących na „krótkiej liście prezydenta – akcja ta znana jest jako „709 crackdown”. Bronił więźniów obozów pracy, nagłaśniał skandaliczne warunki panujące w więzieniach. Był zaangażowany we współpracę z organizacją pozarządową Chinese Action, której współzałożycielem jest szwedzki obrońca praw człowieka Peter Dahlin (aresztowano go w 2016 i deportowano).

Wang Quanzhang w czerwcu 2015 po jednym z procesów, w którym bronił prześladowanych wyznawców i praktyków Falun Gong. Sędzia kazał usunąć go z budynku, został pobity przez strażników. Miesiąc później go aresztowano. Jego żona przez 3 lata nie mogła zdobyć informacji o tym, gdzie jest przetrzymywany. Zobaczył się z rodziną dopiero w lipcu 2018. O jego uwolnienie upominało się m.in. ONZ. Dopiero w grudniu 2018 rozpoczął się oficjalny protest. 17 grudnia żona aktywisty Li Wenzu przeprowadziła w Pekinie protest. W kwietniu, kiedy nadal nie miała żadnej informacji na temat tego, gdzie go wywieziono i czy w ogóle żyje, przeszła z protestacyjną pielgrzymką z Pekinu do Tianjin. Właśnie w tym mieście odbywały się rozprawy. Po jednej z nich, 26 grudnia grupa prawników i obrońców praw człowieka znów zebrała się, aby protestować przeciwko traktowaniu adwokata, ale zostali rozpędzeni przez straż i ochronę.

Teraz Wang Quanzhang został oficjalnie skazany za obalanie władzy państwowej.

patronite
Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Dwie kobiety uderzone samochodem podczas protestu w Warszawie. W Krakowie policja dołączyła do protestów!

I znowu cała lista polskich miast, dużych i małych, w których mają miejsce demonstracje pr…