Mimo istotnej poprawy na rynkach węgla, w Jastrzębskiej Spółce Węglowej (JSW) nie ma postępów w rokowaniach nad nowym Zakładowym Układem Zbiorowym Pracy. Rok temu dla ratowania firmy górnicy zgodzili się na obniżki wynagrodzeń. Teraz zarząd nie jest skory do podwyżek górniczych pensji.

Sośnice-Makoszowy, fot. wikimedia commons

W połowie września 2015 r., górniczym związkom i zarządowi JSW udało się wynegocjować porozumienie, ratujące górniczą spółkę przed bankructwem. Górnicy zgodzili się na wstrzymanie wypłaty tzw. 14. pensji i deputatu węglowego, a w przypadku administracji pracującej w kopalniach spółki także nagrody barbórkowej. Dzięki temu koszty pracy w JSW miały zmniejszyć się o ok. 2 mld zł, czyli jakieś 20 proc. wszystkich kosztów pracowniczych. Podobne zmiany dotyczyły też wszystkich dyrektorów i członków zarządów kopalni i zakładów JSW oraz spółek zależnych koncernu.

Teraz związkowcy z JSW wystąpili do zarządu spółki z wnioskiem o renegocjowanie zawartego ponad rok temu porozumienia, zawieszającego wypłatę niektórych świadczeń. Uważają, że sytuacja finansowa spółki się znacząco poprawiła i chcą renegocjować porozumienie „w części dotyczącej zasad naliczania i wypłacania nagrody z okazji Dnia Górnika, wstrzymania wypłaty 14. pensji oraz wstrzymania prawa do deputatu węglowego”. Uzasadniają to tym, że w związku z realizacją porozumienia z września 2015 r. pracownicy spółki już ponieśli „bardzo duże straty finansowe”.

Związki dostrzegły bowiem, że mimo ustępstw płacowych i tego, że węgiel koksowy jest dzisiaj sprzedawany za około 300 dolarów za tonę, czyli trzy razy drożej niż na początku czerwca, zarząd spółki wykazuje się nieudolnością. Bo jeśli w ciągu roku akcje spółki podrożały na giełdzie o ponad 560 proc., a JSW wciąż generuje straty, to pracownicy nie mogą liczyć na jakąkolwiek poprawę w przyszłości.

Tylko nieudolnością władz spółki albo „kreatywną księgowością” można bowiem tłumaczyć to, że koncern w trzecim kwartale stracił 139 mln zł. Ankietowani przez PAP analitycy spodziewali się dużo lepszych wyników – średnio 12,4 mln zł straty netto. A na dodatek firma nie zarabia na swojej podstawowej działalności, a więc wydobyciu węgla. Strata operacyjna grupy w trzecim kwartale wyniosła 142,7 mln zł. Analitycy przewidywali zaś zysk na poziomie 14,6 mln zł.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Ukraina: kolejarze solidarni z górnikami, oligarchowie zdecydowani zdławić protesty

Podziemny protest w kopalniach żelaza w Krzywym Rogu (południowo-wschodnia Ukraina) kontyn…