Wbrew wcześniejszym zapowiedziom, Sejm zajmie się znowu forsowaną przez skrajnych konserwatystów ustawą antyaborcyjną. Będzie ona przedmiotem prac komisji polityki społecznej i rodziny już w najbliższy poniedziałek. Organizacje broniące praw kobiet szykują protest.

Jako pierwsza o wznowieniu prac poinformowała największa orędowniczka absolutnego zakazu przerywania ciąży – Kaja Godek. O tym, że 2 lipca projektem ustawy zajmie się komisja polityki społecznej i rodziny, napisała na Twitterze, jeszcze zanim oficjalną informację podała Kancelaria Sejmu. Alarmujące dla obrończyń i obrońców praw kobiet szybko zostały jednak potwierdzone.

Warszawski Czarny Piątek, 23 marca 2018 r. / fot. Małgorzata Kulbaczewska-Figat

Projekt Kai Godek „Zatrzymać aborcję” zaostrza i tak już restrykcyjną ustawę antyaborcyjną. Gdyby wszedł w życie, obecnie dozwolone przerwanie ciąży ze względu na „ciężkie i nieodwracalne upośledzenia płodu albo nieuleczalną chorobę zagrażającej jego życiu” byłoby nielegalne. 95 proc. legalnych zabiegów aborcji w Polsce odbywa się właśnie z tego powodu.

Gdy rząd PiS za pierwszym razem zamierzał wprowadzić drakońskie prawo, przewidujące także kary dla kobiet za usunięcie ciąży i dopuszczające badanie przez policję przypadków „podejrzanego” poronienia, Polki zerwały się do Czarnego Protestu. Przeciwko ustawie, którą forsuje Godek, również odbyły się masowe protesty – 23 marca na ulicach Warszawy demonstrowało ponad 50 tys. osób, a ok. 90 tys. manifestowało w całym kraju. Teraz organizacje broniące praw kobiet wzywają, by 2 lipca powtórzyć tę mobilizację.

Do gromadzenia się pod Sejmem w poniedziałkowe popołudnie wezwał już Warszawski Strajk Kobiet. Władze prawdopodobnie liczą, że na początku sezonu letniego działaczkom nie uda się powtórzyć frekwencyjnego sukcesu poprzednich demonstracji. Mogą się jednak bardzo zdziwić.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Hiszpania: banksterzy chcą pozbawić pracy 12 tys. osób. Minister-komunistka mówi twardo „nie”

Wicepremier Hiszpanii Yolanda Diaz w przeszłości była członkinią Komunistycznej Partii His…