Bramy zdobyto, wzięto forty,
śmierć bliska.
Z każdej ulicy, jak z aorty,
upływa krew paryska.

Ale Komuna się nie podda,
Komuna śmiercią gadzi!
Paryżu gniewny, okrzyk podaj:
„Do broni, komunardzi!”

We Francji trwa od 5 grudnia wielki strajk przeciwko antyspołecznej reformie emerytalnej – w cyklu Czerwona Historia Polski przypominamy inny zryw ludu Paryża. Komuna Paryska roku 1871 do dziś inspiruje działaczy socjalistycznych, komunistycznych, anarchistycznych, a także uświadamia, z jaką bezwzględnością klasy posiadające potrafią tłumić wymierzone przeciwko sobie bunty. Dlaczego polskie nazwisko i pochodzenie w maju 1871 r. mogło kosztować mieszkańca Paryża życie, bez szans na wytłumaczenie się francuskim żołnierzom? Czy losy Komuny mogły być inne, gdyby zrealizowano plan bojowy polskiego oficera Jarosława Dąbrowskiego? Kim był Polak, który przekonał rewolucjonistów, by nie niszczyli Luwru? Opowiadają Piotr Ciszewski i Małgorzata Kulbaczewska-Figat.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. I o takich tradycjach trzeba narodowi francuskiemu przypominać.
    Potrzebują tego bardziej niż kiedykolwiek.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Połączyć zieleń i czerń, albo co dalej z węglem i górnikami

Podróż pociągiem Kolei Śląskich na trasie S7 kryje za sobą nieznane atrakcje. Pomiędzy sta…