Sądy administracyjne wydają kolejne wyroki korzystne dla mundurowych emerytów. Wygrali już siedem procesów z ministerstwem Joachima Brudzińskiego. To wierzchołek góry lodowej: na rozpatrzenie czeka jeszcze około 4 tysięcy podobnych spraw.

Tylko na podstawie art. 8a ustawy „dezubekizacyjnej” obowiązującej od października 2017 wnioski do MSWiA o przywrócenie pełnej wysokości emerytury złożyło 4,6 tys. funkcjonariuszy. Ministerstwo rozpatrzyło jedną czwartą wniosków, z których odrzuciło wszystkie. Mundurowi idą więc do sądów.

I mają szansę na wygraną przed wymiarem sprawiedliwości. Spełniają bowiem zawarte w artykule warunki takie jak krótka i rzetelna służba w PRL, większość przepracowanych lat już po zmianie ustrojowej, służba „z narażeniem życia i zdrowia”.
– Obecnie mamy już siedem wyroków WSA, w których funkcjonariusze wygrali z ministrem Joachimem Brudzińskim. W każdym z tych przypadków sądy cofnęły decyzje ministra – powiedział cytowany przez „GW” Zdzisław Czarnecki, przewodniczący Federacji Stowarzyszeń Służb Mundurowych RP.

– Znaczące jest zwłaszcza jedno orzeczenie, w którym sąd uznał, że dla spełnienia przesłanki rzetelnego wykonywania obowiązków służbowych nie jest konieczne udowodnienie wykonywania ich z narażeniem życia i zdrowia w stopniu kwalifikowanym, albowiem jest to element dodatkowy, a sama specyfika służby mundurowej powoduje już, że takie niebezpieczeństwo istnieje – dodaje Aleksandra Karnicka, radca prawny, zajmująca się kilkudziesięcioma sprawami funkcjonariuszy, którym obniżono świadczenie.

„GW” przytacza wygraną historię funkcjonariusza UOP, później agencji wywiadu. Ministerstwo odrzuciło mu wniosek o przywrócenie pełnej emerytury, ponieważ uznało, że jego służba w poprzednim ustroju nie była krótkotrwała, jednocześnie jednak nie wskazano definicji takiej służby. Uznano również, że ten konkretny funkcjonariusz nie miał szczególnych osiągnięć i nie narażał życia ani zdrowia. Kiedy jednak chciał pokazać ministerialnym urzędnikom przebieg swoich misji zagranicznych pełnionych m.in. w Iraku i Afganistanie, zasłonięto się tajemnicą i nie wydano stosownych zaświadczeń. Sąd w styczniu 2019 uznał argumenty MSWiA za kuriozalne. Kilka dni temu opublikowano orzeczenie w tej sprawie.

Jak podaje „GW” drogą do przywrócenia pełnej emerytury może być również odwołanie do IPN (to skuteczne rozwiązanie, do tej pory Instytut cofnął 279 swoich własnych opinii o tym, że dany funkcjonariusz „pełnił służbę na rzecz totalitarnego państwa”), ale również proces w sądzie powszechnym (jedna wygrana sprawa). Ustawą ma się wkrótce zająć TK.
Po obniżkach emerytury funkcjonariuszy państwowych nie mogą być wyższe niż średnia emerytura (około 1700 zł na rękę).

patronite
Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Paradoks – bezpieczniackie obsesje USA nową nadzieją ws. odwołania ekstradycji Assange’a?

Sprawa słynnego sygnalisty, wydawcy i dziennikarza z Australii staje się coraz bardziej wi…