Donald Trump, ekscentryczny miliarder i gwiazda reality TV, ubiegający się o nominację Partii Republikańskiej w wyborach na prezydenta USA, wezwał do całkowitego zamknięcia granic USA wobec muzułmanów. Jest to reakcja na zamachy w Paryżu i niedawną strzelaninę w San Bernardino.

flickr.com/Niniad Reid
flickr.com/Niniad Reid

W oświadczeniu udostępnionym mediom przez jego sztab wyborczy, Trump powołując się na sondaże rasistowskiego ośrodka badawczego Center for Security Policy, mówi o niezrozumiałej nienawiści muzułmanów wobec Amerykanów. Dodał, że „Dopóki nie będziemy w stanie zrozumieć tego problemu i związanych z nim zagrożeń, nasz kraj nie może stać się ofiarą straszliwych ataków ludzi, którzy wierzą jedynie w dżihad, nie kierują się rozumem i nie szanują w żaden sposób ludzkiej godności.”

Na wiecu wyborczym miejscowości Mount Pleasant w Karolinie Południowej miliarder opowiedział się ponadto za poddaniem policyjnemu nadzorowi wszystkich amerykańskich meczetów. – Musimy wiedzieć co się tam dzieje – tłumaczył.

Słowa Trumpa wywołały ostrą reakcję ze wszystkich stron politycznego spektrum.

Hilary Clinton demokratyczna kandydatka na prezydenta stwierdziła, że pomysł Trumpa jest „naganny, jest wyrazem uprzedzeń i wywołuje niepotrzebne podziały”.

Były wiceprezydent, republikanin Dick Cheney oświadczył, że pomysł Trumpa „stoi w sprzeczności ze wszystkim za czym się opowiadamy i w co wierzymy”, zaś Jeb Bush, rywal Trumpa w walce o nominację republikanów napisał na Twitterze: „Trump jest niezrównoważony. Jego ‚polityczne’ propozycje nie są poważne.” Od propozycji Trumpa odcięli się się też republikański senator z Florydy, jeden z liderów skrajnie konserwatywnej Tea Party – Marco Rubio oraz cieszący się wieloletnią popularnością wśród zwolenników Partii Republikańskiej gubernator New Jersey Chris Christie.

Przeciw rasistowskim pomysłom Trumpa wystąpił też przewodniczący Anti-Defamation League (Ligi Przeciwko Zniesławieniom) – jednej z najstarszych i najbardziej wpływowych organizacji żydowskich w USA, John Greenblat. „Jako Żydzi, wiemy aż za dobrze, co się dzieje, gdy jakaś religijna grupa poddana jest stereotypizacji i wybrana na kozła ofiarnego” – napisał w oświadczeniu. – „Wiemy także że nasz kraj nie może ulec strachowi i zrezygnować ze swoich najważniejszych wartości, nawet w czasach wielkiego kryzysu. (…) Stany Zjednoczone zostały założone jako miejsce schronienia dla tych uciekających przed prześladowaniami religijnymi i pluralizm religijny jest rdzeniem naszej tożsamości”.

Nawet jeśli ostatnie oświadczenie nie pomoże Trumpowi w zdobyciu nominacji, pozostaje on zdecydowanym liderem wszystkich sondaży, ciesząc się poparciem ponad 30% zwolenników Partii Republikańskiej.

[crp]

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Wyborczy show Trumpa: „Ameryka silna i dumna”, ale kiepsko w sondażach

74-letni miliarder Donald Trump, człowiek, który prawie cztery lata temu niespodziewanie p…