Share Button

Około 14 kobiet zostało w środę porwanych podczas serii zamachów w prowincji as-Suwajda, zamieszkałej głównie przez druzyjską mniejszość. Zginęło około 220 cywilów, a wczoraj opublikowano nagranie, na którym zakładniczki apelują do prezydenta Syrii, aby przerwał ofensywę i wymienił jeńców.

Nagranie zostało opublikowane przez Państwo Islamskie w sobotę, wczoraj obiegło światowe media. Wcześniej po social-mediach krążyły zdjęcia zakładniczek w kapturach na głowach, stojących przed czarnym „banerem traceń”.

Kobieta, którą zdołano zidentyfikować na filmie (Swad Adib Abu Ammar) prosi Baszszara al-Asada w imieniu swoim i innych porwanych, aby armia syryjska dokonała wymiany jeńców na ujętych wcześniej dżihadystów, a także przerwała działania zbrojne w dolinie Jarmuk – tam wspierane przez IS Dżaisz Chalid ibn Walid przegrywa właśnie z siłami al-Asada.

Państwo Islamskie domaga się, aby przerwać ogień i pozwolić islamistom okopanym na tych terenach uciec i udać się do innych prowincji kontrolowanych przez IS.

– Jeżeli Damaszek nie zrobi tego, czego chcą, zabiją nas – płakała na nagraniu kobieta.

Zakładniczki zostały porwane „przy okazji” masakry druzyjskich wiosek w ubiegłym tygodniu. Zginęło w nich prawie 250 cywilów. Mniejszość druzyjska postrzegana jest jako naturalne ofiary syryjskiego konfliktu, atakowane za swoją neutralność przez wszystkie strony. Prowokacja islamistów miała wszelkie szanse się powieść.

Wiadomo już, że armia syryjska nie przerwała oblężenia. W sobotę wyzwoliła miasto Nafiaa, a w niedzielę przystąpiła do szturmu miasta Szadżara.

Masakra druzyjskich wiosek wywołała oburzenie w Libanie wśród partii reprezentujących mniejszość. W ubiegły piątek lider Socjalistycznej Partii Postępowej Walid Dżumblatt obwinił za rzeź wiosek prezydenta Syrii. Natychmiast jednak odpowiedział mu libański minister ds inwalidów książę Talal Arskan z Libańskiej Partii Demokratycznej. Jego zdaniem za masakrę druzów w as-Suwajdzie odpowiadają wspierające IS Stany Zjednoczone.

Share Button

Zostaw odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*