Wczoraj prezydent Turcji wygłosił przemówienie ze swojego pałacu. Odniósł się w nim do referendum niepodległościowego, którego frekwencję określił jako „wątpliwą” i zapowiedział wdrożenie sankcji.

Powstanie niepodległego Kurdystanu coraz bliżej /pixabay.com

– Jeśli zaczniemy wdrażać sankcje, pozostaniecie tam wciśnięci. Jak tylko zakręcimy kurek, to wszystko się kończy – oświadczył Erdogan, zapowiadając odcięcie dopływu ropy z ropociągu, którym iraccy Kurdowie eksportują do Turcji ropę w ogromnych ilościach (prawie 500 tys. baryłek dziennie). Erdogan planuje też szerszą blokadę gospodarczą na Region Kurdystanu. – Kurdowie nie znajdą jedzenia kiedy nasze ciężarówki przestaną jeździć do północnego Iraku – stwierdził.  Do ostatniego momentu nie myślałem, że Barzani popełni taki błąd. Myliliśmy się. Ta decyzja w momencie gdy nasze stosunki były najlepsze jest także oczywistą zdradą naszego państwa.

Pod nosem wymamrotał również, że „ogłoszenie niepodległości Kurdystanu może doprowadzić do konfliktu zbrojnego bardziej krwawego niż wojna z ISIS”. Obraził się również na Izrael, który poparł kurdyjskie dążenia niepodległościowe i zapewnił, że „izraelska flaga im nie pomoże”, kiedy wdroży już sankcje. Wypomniał prezydentowi RK, że „miał środki na pensje dla swojej administracji dzięki udzielonemu przez Turcję kredytowi”. Zapowiedział, że wprzęgnie do pomocy Iran i Irak – Prowadzimy stałe rozmowy, w szczególności z Iranem, jak trzy centralne rządy w naszym regionie.

Dziwnym trafem przy granicy z Regionem Kurdystanu, w okolicy Silopi trwają właśnie turecko-irackie ćwiczenia, a swoje wojska postanowił podszkolić w tym samym regionie także „trzeci partner”. W najbliższy czwartek zaś do Ankary przyjechać ma Władimir Putin. Politycy mają rozmawiać głównie o Syrii i ostatnim ostrzelaniu przez rosyjskie siły powietrzne rebeliantów w Idlib, ale z pewnością wątek kurdyjskiego referendum zostanie poruszony. Jak stwierdził Erdogan, należy „wprowadzić dodatkowe środki zaradcze”.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz także

Zbieramy owoce reformy emerytalnej z czasów Buzka. Ponad 300 tys. emerytów grozi śmierć głodowa

Nie ma w tym żadnej przesady. 337, 6 tys. osób na koniec 2021 roku pobierało z ZUS emerytu…