Banknoty i monety Euro.

Jeśli Polska wprowadzi podatek bankowy, część kapitału ucieknie za granicę, klienci dostaną gorsze i droższe produkty, a wzrost gospodarczy zostanie spowolniony – straszy Europejski Bank Centralny.

Banknoty i monety Euro.
Źródło: Wikimedia commons.

Podatek bankowy to jeden ze sztandarowych projektów Prawa i Sprawiedliwości. Od lutego mają być nim objęte banki krajowe, polskie oddziały banków zagranicznych, SKOK-i, firmy ubezpieczeniowe i wszystkie inne instytucje udzielające kredytów. Rząd Beaty Szydło deklaruje, że z pozyskanych w ten sposób pieniędzy finansowane będą wydatki budżetowe na cele społeczne. Zaznacza również, że opodatkowanie banków nie jest polskim wynalazkiem, lecz rozwiązaniem stosowanym już w m.in. Niemczech, Szwecji i Austrii. Według przyjętej pod koniec grudnia ustawy podatek wyniesie w Polsce symboliczne 0,44 proc. wartości aktywów. Dodatkowo dla banków i SKOK-ów aktywa warte 4 mld zł będą wolne od podatku, w przypadku ubezpieczycieli będzie to połowa tej sumy, dla firm pożyczkowych – 200 mln zł.

Zamiary PiS już od kilku miesięcy wywołują histerię wśród instytucji finansowych. Do chóru zaniepokojonych dołączył 12 stycznia Mario Draghi, prezes Europejskiego Banku Centralnego. Jego zdaniem nowe regulacje mogą wywołać transfer aktywów niektórych instytucji finansowych za granicę, a to zahamuje wzrost gospodarczy Polski. Dodatkowo banki mogą zmienić profil oferowanych usług, wzmacniając znaczenie „produktów wysokiego ryzyka” i oferując kredyty na gorszych niż dotąd warunkach. EBC zalecił, by polski rząd poważnie zastanowił się nad konsekwencjami swoich zamierzeń, a w szczególności zainteresował się sytuacją słabszych instytucji finansowych i pomyślał o stratach, jakie mogą ponieść.

[crp]
Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Kolejne stadium antyrosyjskiej paranoi. Uznali Gretę Thunberg za „córkę Putina”

Spiskowa teoria o tzw. Russiagate, w USA coś na kształt kultu religijnego, którego głównym…