Dziś rano polska policja zatrzymała w Usnarzu Górnym przy granicy z Białorusią dwóch francuskich dziennikarzy telewizji RT France. David Khalifa i operator kamery Jordi Demory wjechali do strefy objętej stanem wyjątkowym nie napotykając żadnych punktów kontrolnych i byli o ok. 100 m. od granicy. Zostali zatrzymani, gdy zaczęli nadawać bezpośrednią transmisję do Paryża. Wywołało to oficjalne potępienie organizacji dziennikarskich.

 

David Khalifa, youtube

David Khalifa zadzwonił ostatni raz z policyjnego furgonu wiozącego reporterów do komendy w Sokółce. Według niego, polscy policjanci byli „skrajnie agresywni”, lecz na razie szczegóły nie są znane. Urszula Szomko z policji w Sokółce poinformowała, że dziennikarze zostali zatrzymani za wejście do „strefy zakazanej dla dziennikarzy”, co według niej jest „nielegalne”.

Ricardo Gutiérrez, przewodniczący Europejskiej Federacji Dziennikarskiej, określił działanie władz polskich jako „niedopuszczalny akt cenzury”. Zwrócił uwagę, że podczas gdy po białoruskiej stronie granicy międzynarodowi dziennikarze „nie mają żadnych problemów” z wykonywaniem swej pracy, państwo należące do Unii Europejskiej, które jest sygnatariuszem Europejskiej Konwencji Praw Człowieka łamie ją „niczym państwo totalitarne”.

Jordi Demory, linkedIn

Dominique Pradalié, sekretarz generalna największego we Francji Krajowego Związku Zawodowego Dziennikarzy, powiedziała z kolei, że „prawo do świadectwa dziennikarskiego powinno być przestrzegane wszędzie, również w strefach nazywanych zakazanymi”. „Naszym dziennikarskim obowiązkiem jest dotarcie wszędzie tam, gdzie mają miejsce jakieś wydarzenia, by o nich świadczyć, zgodnie z obywatelskim prawem do bycia informowanym” – mówiła. Zaapelowała o „natychmiastowe” zwolnienie aresztowanych.

Wyraziła też żal, że władzom, które bezprawnie zatrzymują reporterów, praktycznie nic nie grozi. Polska oczywiście przegra proces przed europejskim sądem, ale zajmie to dużo czasu, a płacić będą podatnicy, nie władza. Kanał RT France jest współfinansowany z rosyjskich środków publicznych, podobnie jak wszystkie inne media publiczne nadające zagranicą i utrzymywane przez swoje rządy, jak BBC, France 24, Biełsat, Głos Ameryki itd.

EDIT: Ok. godz. 17 obaj dziennikarze zostali wypuszczeni na wolność.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz także

Białoruś chce pozostać mostem do Unii Europejskiej

Aleksander Łukaszenko na spotkaniu białoruskiego rządu i przedsiębiorców zdecydowanie opow…