Kancelaria Premiera razem z Polską Fundacją Narodową w niedzielę 11 listopada wieczorem zafundują mieszkańcom warszawskiego Powiśla kanonadę fajerwerków nad Wisłą. Być może warszawianie będą zachwyceni, ale na pewno nie zwierzęta z pobliskiego obszaru Natura 2000.

O sprawie pisze Oko.press, które poprosiło o opinię ornitologa z PAN.

– Pokaz fajerwerków odbędzie się w ścisłym sąsiedztwie obszaru Natura 2000. Hałas i rozbłyski z pewnością będą na niego oddziaływać, m.in. na zamieszkujące go ssaki i ptaki – powiedział dziennikarzom dr hab. Przemysław Chylarecki z Muzeum i Instytutu Zoologii Polskiej Akademii Nauk. – Hałas i rozbłyski fajerwerków sprawiają, że ptaki wpadają w panikę. Zrywają się do lotu i chaotycznie rozpierzchają na wszystkie strony. „Mogą zderzać się z mostami, drzewami, słupami i przewodami elektrycznymi. I w ten sposób się zranić, albo nawet zabić. Znane przypadki ze świata wskazują również na to, że zabójczy dla nich może być sam stres wywołany pokazem pirotechnicznym.

Przyrodnik podkreśla, że na taki pokaz powinna zostać wydana zgoda Regionalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska ponieważ cały obszar tzw. Doliny Środkowej Wisły to obszar włączony w program Natura 2000 oraz tzw. obszar specjalnej ochrony ptaków. Pokazy zaś mają odbyć się mniej więcej na wysokości Centrum Nauki Kopernik.

[patroite]

„Podczas wspólnego świętowania 100-lecia odzyskania przez Polskę Niepodległości będziemy świadkami jednego z największych w Polsce widowisk świetlno-pirotechnicznych” – zapowiada na swojej stronie Kancelaria Prezesa Rady Ministrów.

Robert Jurszo z Oko.press usiłował skontaktować się ze wszystkimi zainteresowanymi instytucjami: najpierw wysłał pytania do RDOŚ, jednak nie otrzymał odpowiedzi na to, czy wydawała zezwolenie na pokazy. Polska Fundacja Narodowa z kolei odesłała go do KPRM, dokąd nie dał rady się dodzwonić.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. A najlepiej zdelegalizować ,,bzdurę-naturę 2000”. Opodal mam taki ,,obszar chronionego krajobrazu” (bo samorządowcom nie chce się tam sprzątać). Gdzieś na początku czerwca ów chroniony krajobraz nakrył sie korzeniami i przejść sie dało dopiero w okolicy sierpnia… tyle czasu zajęły wszystkie ,,ekouzgodnienia-w-bambus-pieprzenia”, zamiast następnego dnia wysłać tam dwóch cieciów z piła łańcuchową i busikiem skrzyniowym do posprzątania bajzlu. Nie mówie nic nt. fetorku jaki wydziela z siebie ten ,,krajobraz chroniony” latem, kiedy kałuże i zamulone sadzawki obeschną i wszystko zamienia się w gazujące grzęzawisko…ale to ,,chronione” i bagienka w środku miasta nie wolno usunąć… Ciekaw jestem co powiedzieliby na ten stan dawni właściciele tego parku…

    1. Mosz recht kamracie, najlepiej zalać wszystko betonem i postawić Makdonaldsa.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Na Szucha zapadł wyrok na Bodnara. PIS po pisowsku pozbył się RPO. „Czarny dzień dla obywateli”

Stanisław Piotrowicz, Krystyna Pawłowicz, Julia Przyłębska – m.in. takie tuzy sędzio…