Pamiętacie lata dziewięćdziesiąte i adnotacje na umowach napisane małym druczkiem? Okazuje się, że taka patologia jeszcze nie wymarła, a kontynuatorem tej niechlubnej tradycji jest firma Cash Service 4 Home, która naliczała swoim klientom odsetki powyżej ustawowego progu maksymalnego.

„Rażąco, bo nawet 50-krotnie” przekraczały limit odsetki za opóźnienia w spłatach kredytu, naliczane przez firmę Cash Service 4 Home.

„Najpoważniejszy zarzut wobec Cash Service 4 Home dotyczył opłat za tzw. wizyty automatyczne, które następowały, gdy konsument spóźniał się z zapłatą raty” – wyjaśnił prezes UOKiK Tomasz Chróstny, który przypomniał, że opłaty dodatkowe są w Polsce regulowane ustawowo, obecnie wynoszą 14,5 proc.

„Oznacza to, iż w przypadku sześciodniowej zaległości z zapłatą tygodniowej raty w wysokości np. 200 zł, odsetki za opóźnienie nie powinny przekroczyć ok. 45 groszy, tymczasem opłaty za każdą wizytę automatyczną wynosiły kilkadziesiąt razy więcej” – stwierdził prezes UOKiK.

Jakie odsetki naliczała Cash Service 4 Home? Firma wprowadzała klientów w błąd informując wyłącznie o tym, że jest to wartość zmienna i od czego ona zależy, nie realizując wymogu przekazywania jasnej i rzetelnej informacji.

„Konsumenci mogli nawet nie zdawać sobie sprawy, że firma bezprawnie pobierała od nich rażąco zawyżone opłaty za wizyty automatyczne” – napisał Chróstny.

Firma przedstawiała też klientom umowy do podpisu, w których ważne zapisy były sporządzone czcionką o wielkości ok 1 mm. Zdaniem UOKiK taka umowa nie spełnia wymogu czytelności.

Według UOKiK każdy konsument, który uiścił opłatę za wizytę automatyczną w zawyżonej wysokości, może się ubiegać o zwrot nienależnie pobranej kwoty, czyli tej powyżej dozwolonego prawem limitu. Powinien w tym celu złożyć w Cash Service 4 Home reklamację i podać numer rachunku, na który mają zostać przelane pieniądze. „W ciągu 3 miesięcy od uprawomocnienia się decyzji spółka musi poinformować o takiej możliwości wszystkich poszkodowanych. Potem na zwrot pieniędzy ma 60 dni od złożenia przez nich reklamacji” – zaznaczono.

Na firmę została nałożona kara w wysokości 510 tys zł.

 

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz także

USA niewiarygodnie o śmierci palestyńskiej dziennikarki

Śmierć palestyńskiej dziennikarki Shireen Abu Akleh, 11 maja br. wywołała falę protestów w…