Już 70 proc. Francuzów sprzeciwia się neoliberalnej reformie emerytur i domaga się ustąpienia rządu. Wczoraj, już ósmy raz od początku strajków i demonstracji (tj. od 5 grudnia) setki tysięcy ludzi wyszły na ulice, by powstrzymać antyspołeczne szaleństwo prezydenta-ekstremisty. Manifestanci szukają nowych form protestu.

W Paryżu manifestowało przeciw rządowi ok. 180 tys. ludzi ze wszystkich grup zawodowych, 75 tys. w Marsylii. W skali kraju liczba demonstrujących była niższa niż ostatnio, lecz sondaże wskazują wzrost ludowej determinacji. Odrzucenie „reform” neoliberalnego reżimu, których celem jest pauperyzacja klas pracujących, jest powszechne, zarówno w sektorze publicznym, jak i prywatnym. Znaczna część kolejarzy po 50 dniach strajku i braku wypłat musiała wrócić do pracy, ale energetycy wyłączają prąd, rafinerie są blokowane, jak i część portów oraz dworców. Strajkują m.in. nauczyciele, adwokaci, personel szpitalny, służby oczyszczania miast i inne zawody.

Lewica (Nieuległa Francja) wniesie do parlamentu wniosek o wotum nieufności do rządu w związku z opinią Rady Stanu, która określiła projekt ustawy o emeryturach jako niekompletny i niespójny prawnie. Dziury w ustawie ma uzupełnić 29 (!) dekretów rządowych, których treści nikt nie zna. Znany jest za to cel „reformy”: przedłużenie okresu pracy, zmniejszenie emerytur i przekazanie części społecznych pieniędzy amerykańskim prywatnym holdingom finansowym, szczególnie koncernowi BlackRock. To część niszczenia francuskiego systemu socjalnego, prowadzonego przez klikę Macrona.

 

Przedwczoraj w Paryżu odbyła się wielka manifestacja strażaków przybyłych z całego kraju – doszło do licznych starć ulicznych z policją, było wielu rannych. Strażacy zaatakowali policyjną barykadę, która miała zastopować ich marsz. Oni również odrzucają skandaliczną reformę systemu emerytalnego, jak i neoliberalny autorytaryzm obecnego reżimu. Rząd nie ma zamiaru ustępować: liczy na ludzkie zmęczenie i policję, której „reforma” nie obejmie. Związki zawodowe zaplanowały na 6 lutego kolejny dzień ogólnokrajowych protestów.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Premier Hiszpanii: UE upadnie, jeśli się gruntownie nie zmieni. „Potrzebujemy solidarności”

– Europa musi zbudować gospodarkę na czas wojny i promować europejski opór, rekonstr…