„Protest żółtych kamizelek” – tak nazywa się bezprecedensowa akcja obywatelska , zorganizowana poprzez „skrzyknięcie się” na portalach społecznościowych, bez udziału partii, czy związków zawodowych. Ludzi ubrani w żółte kamizelki blokują dziś ronda, hipermarkety, stacje benzynowe, dojazdy do centrów miast. Ministerstwo spraw wewnętrznych mówi o manifestacjach w ponad dwóch tysiącach miejsc na mapie Francji. Niestety są już ofiary: zginęła jedna osoba, a 47 jest rannych, w tym kilka ciężko.

W Sabaudii spanikowana automobilistka wjechała w blokadę zabijając 73-letnią kobietę. Gdzie indziej też doszło do wypadków, co jest konsekwencją braku doświadczenia w tego typu manifestacjach: biorą w nich udział również ci, którzy nigdy nie manifestowali.

Ludowy protest antyrządowy wziął się z „kropli, która przepełniła czarę”: rząd wprowadził dodatkowy podatek do ceny paliw samochodowych. Doprowadziło to ludzi do białej gorączki, gdyż administracja Macrona od początku stopniowo obniża dochody szerokich warstw społecznych, by zrekompensować olbrzymie ulgi podatkowe dla najbogatszych. Dla oligarchii, która posiada niemal wszystkie media, wybór Macrona, na którego stawiała, był świetną inwestycją – zarobiła miliardy euro. Jednocześnie emeryci, studenci, urzędnicy, służba zdrowia i w ogóle cały francuski system socjalny obłożony „oszczędnościami” lub podatkami, chyli się ku upadkowi. „Macron do dymisji!” – skandują manifestanci.

Podwyżka cen paliw to dla milionów ludzi kolejny sposób rządu na obniżanie – zgodnie z logiką neoliberalizmu – dochodów „dołów”, by  przemieściły się w kierunku „góry” najbogatszych. W dużych miastach, gdzie działa skuteczny transport publiczny, problem nie jest tak duży jak na prowincji, gdzie trzeba dojeżdżać  do pracy czasem dziesiątki kilometrów. Dzisiaj manifestuje więc głównie prowincja.

patronite

Jednak również w dużych miastach, nie wyłączając Paryża, doszło do blokad i protestów. W stolicy zablokowano dziś Pola Elizejskie i autostradę otaczającą miasto. Policja interweniuje przede wszystkim na szczególnie uczęszczanych trasach. Aresztowano kilkanaście osób, gdzieniegdzie stosowano gazy łzawiące.

Protest poparły niektóre partie, zarówno z tradycyjnej prawicy, jak i lewicowe, jak Nieuległa Francja. Manifestacje mają trwać do późnego wieczora.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. To oczywiście świetnie, ale niestety nie widzę żadnej rewolucyjnej siły zdolnej wykorzystać ten protest dla zmiany (trwałej) systemu kapitalistycznego. Podobna sytuacja była z ruchem Occupy w USA.

    Lata antyrewolucyjnej propagandy robią niestety swoje i czeka ans jeszcze sporo pracy u podstaw… Niemniej pożar zaczyna się od iskry („Iskry”)…

  2. Zanim ten system zdechnie – zginą jeszcze miliony. Imperia mają to do siebie, że pociągną za sobą upadając niezliczone rzesze.
    Rzym upadał przez kilkaset lat…

  3. Nie jestem jeszcze taki stary, a ten system już chyli się ku upadkowi. Może jeszcze doczekam się jego końca.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Włochy: związki zawodowe znowu w natarciu

Związki zawodowe przypomniały, że pomimo szalejącej pandemii COVID-19 związane z nią ogrom…