„Skończ-cie-ze-sobą!, Skończ-cie-ze-sobą!” – skandowane przez tłum w Paryżu słowa odnosiły się do fali samobójstw, która dotyka francuską policję: prawie 30 funkcjonariuszy odebrało sobie życie od początku roku. Sobotni „akt 23” żółtych kamizelek upłynął pod znakiem brutalnych represji wobec manifestantów. Policja aresztowała dziennikarzy, którzy dokumentowali jej nadużycia. Rząd Macrona próbuje siłą rozbić społeczny ruch protestu.

Ranni są również wśród niosących pomoc medycznych grup ochotniczych. Tuluza, twitter

Ludzie znowu wyszli na ulice, gdyż zapowiadana przez Macrona odpowiedź polityczna na ich postulaty nie zawiera niczego rewolucyjnego. W sprawie demokratyzacji kraju padła stanowczo odmowa. Macron jest gotów zgodzić się referenda z inicjatywy obywatelskiej (RIC), ale tylko lokalnie: nie ma mowy o reformie władzy centralnej. O poprawie poziomu życia ma z kolei zdecydować… „obniżenie podatków dla klasy średniej”, przy zachowaniu fiskalnych przywilejów oligarchii.

Wczoraj policja znowu używała wszystkich dostępnych środków do zastraszania i rozpraszania manifestantów, jest bardzo wielu rannych i aresztowanych. Paryska Izba Lekarska sprzeciwiła się nowemu obowiązkowi nałożonemu na szpitale – dostarczania policji danych rannych pacjentów. „To są totalitarne metody” – mówi oświadczenie Izby. Aresztowania wśród dziennikarzy wywołały lawinę internetowych oskarżeń rządu o zamordystyczną walkę z wolnością mediów, czy nawet „faszyzm”.

Kilku dziennikarzy, podobnie jak wielu manifestantów, było celem strzałów LBD – 4-centymetrowych pocisków plastikowych. Policjanci mają laserowe celowniki i z reguły celują w głowy, mimo oficjalnego zakazu. Pomoc medyczna jest utrudniona, gdyż ochotnicze grupy ratunkowe są pozbawiane sprzętu, bite i aresztowane.

Na paryskim Placu Republiki grupa „black bloc” wtargnęła do dwóch sklepów: ubrania i pudła wynoszono, by je rzucać w tłum. Doszło do tego po kilku szarżach policji na manifestantów, było dużo gazu łzawiącego. W innych miastach również stawiano barykady, ogółem policja aresztowała kilkaset osób.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Światowe media tego nie widzą: Chile ma dość neoliberalnych rządów

Dziesiątki tysięcy osób wzięło udział w manifestacji w stolicy Chile, Santiago w rocznicę …