Partia Unidas Podemos (UP) zawarła porozumienie koalicyjne z Hiszpańską Socjalistyczną Partią Robotniczą (PSOE). Ugrupowania podzielą się stanowiskami ministerialnymi, jeśli uda się uzyskać votum zaufania w styczniowym głosowaniu. Premier Pedro Sanchez, podobnie jak w poprzednich latach, próbuje uzyskać poparcie partii regionalnych.

PSOE posiada obecnie 120 deputowanych w 350-miejscowym zgromadzeniu. Po dodaniu do tego 35 mandatów Podemos, wciąż daleko do większości. Póki co, Sanchezowi udało się zyskać przychylność prawicowej Nacjonalistycznej Partii Basków (PNV), której sześciu posłów zagłosuje za votum zaufania. Efektem paktu z tą formacją jest oświadczenie mówiące, że „wspólnoty autonomiczne przyczyniły się do osiągnięcia przez Hiszpanię niebywałego sukcesu”, to jednak „mogą wymagać aktualizacji w pewnych aspektach, tam, gdzie utrudnione jest świadczenie usług wysokiej jakości obywatelom przez napięcia między rządem centralnym a rządami regionalnymi”.Co oznacza to zobowiązanie? Komentatorzy są zdania, że premier sygnalizuje, że jest gotów na rozmowy o rozszerzeniu autonomii zapalnych regionów, przede wszystkim Katalonii.

Szef rządu liczy, że w kluczowym głosowaniu poprą go również reprezentanci regionalnych partii lewicowych, a Republikańska Lewica Katalonii (ERC) wstrzyma się od głosu. Taki wariant mógłby dać zielone światło dla nowego rządu.

Do rządu mają wejść również politycy Unidos-Podemos, którzy mają obiecane cztery resorty i stanowisko wicepremiera. Pedro Sanchez razem z liderem UP Pablo Iglesiasem zaprezentowali „progresywny program”, w którym znalazł się plan zwiększenia wydatków socjalnych oraz wdrożenia pakietu klimatycznego. Co ważne, wydatki mają w części zostać sfinansowane z podwyżki podatków (m.in. zapowiedziano podwyższyć podatek dochodowy oraz wprowadzić korporacyjny). Oba ugrupowania zapowiadają także uregulowanie cen czynszów mieszkań, co ma ukrócić szalejącą drożyznę, a także powiększenie publicznego zasobu mieszkalnictwa komunalnego. Rząd obiecał też podwyżkę płacy minimalnej – z 900 do 1000 euro. W agendzie znalazł się też pomysł zaostrzenia kar za przestępstwa seksualne.

PSOE i UP zgadzają się też, że należy kontynuować działania na rzecz przywrócenia pamięci ofiar reżimu frankistowskiego. Partie proponują ustanowienie 31 października dniem pamięci o ofiarach dyktatury militarnej, a 8 maja dniem pamięci o osobach wygnanych z kraju. W tekście znalazł się także zapis o natychmiastowym zwrocie nieruchomości osobom wywłaszczonym przez reżim generała Francisco Franco.

patronite

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Światła Polska wciąż na ulicach. Rząd wzywa do zdecydowanych reakcji

Kolejny dzień Polki i Polacy demonstrują swój sprzeciw wobec nieludzkiego orzeczenia „Tryb…