Obywatelki krajów Ameryki Łacińskiej pracujące w Hiszpanii jako pomoce domowe domagają się od premiera Pedro Sancheza, by dotrzymał obietnicy złożonej 22 lipca i ratyfikował Konwencję o godnej pracy pracowników domowych.

Dokument opracowany w 2011 r. przez Międzynarodową Organizację Pracy wzywa, by objąć osoby zatrudnione do prowadzenia domu gwarancjami, jakie mają pracownicy na etatach. Kobiety z hiszpańskojęzycznej Ameryki, które pracują w Hiszpanii, chciałyby mieć możliwość odkładania na emeryturę, prawo do urlopów i korzystania ze zwolnień chorobowych tak, jak osoby zatrudnione w państwowych i prywatnych firmach. Wczoraj zgromadziły się na protest w Madrycie. Głównym organizatorem zgromadzenia było stowarzyszenie Sedoac, zrzeszające pracujące w domach migrantki, któremu przewodzi Carolina Elias, sama przybyła do Hiszpanii z Salwadoru.

Podczas demonstracji była mowa nie tylko o prawie pracy: obywatelki ubogich, wyniszczonych przez neoliberalizm państw Ameryki Łacińskiej, gotowe przyjąć na emigracji każde zatrudnienie, opowiadały o przypadkach szczególnej przemocy, jakiej ofiarą padły. Opowiadały o szykanowaniu, fizycznej agresji i przypadkach molestowania seksualnego. O tym również napisano na jednym z bannerów podczas protestu: „Jestem pracownicą domową, nie niewolnicą seksualną” – brzmiał napis. Manifestantki zwróciły uwagę, że przemoc wobec kobiet dotyczy zresztą nie tylko pracownic i nie tylko migrantek, ale pozostaje społeczną plagą.

W Hiszpanii, według danych Narodowego Instytutu Statystycznego, w charakterze pomocy domowych i opiekunek do dzieci zatrudnionych jest ponad 600 tys. osób, z czego 528 tys. to kobiety. Jedna na trzy, jak szacuje Instytut Badań nad Płcią Uniwersytetu Karola III w Madrycie, świadczy pracę na czarno.

patronite
Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Niemcy: manifestacja przeciw skrajnej prawicy w Dreźnie. Duży postęp AfD w sondażach

35 tys. ludzi, o wiele więcej niż spodziewali się organizatorzy, wzięło udział we wczorajs…