Więzienia w Holandii zamykają swoje podwoje. 19 zakładów karnych zlikwidowano w 2013 r., teraz przestało być potrzebnych pięć następnych obiektów.

Byłe już więzienie w Maastricht / fot. Wikimedia Commons

Liczba skazanych w Królestwie Niderlandów od lat sukcesywnie spada, podobnie zresztą jak ogólny wskaźnik przestępczości. W wydanym w 2008 r. studium wskazano szereg przyczyn tak obiecującego stanu rzeczy – przemyślane i skuteczne programy resocjalizacyjne, brak restrykcyjnego prawa antynarkotykowego, korzystanie na szeroką skalę z możliwości dozoru elektronicznego. Tylko ten ostatni środek przyczynił się do zredukowania liczby powrotów do przestępstwa o połowę.

W ubiegłym roku, aby utrzymać istniejące więzienia, Holandia musiała uciec się do tak niecodziennego kroku jak… import więźniów. Do kraju przewieziono 240 skazanych z Norwegii. Ministerstwo Sprawiedliwości uznało jednak, że utrzymywanie więzień, w których świeci pustkami, w żadnym wypadku się nie opłaca. Do końca wakacji zlikwidowanych ma zostać pięć takich obiektów. Przypomnijmy, że już w 2013 r. Holandia zlikwidowała 19 zakładów karnych.

W siedemnastomilionowych Niderlandach karę więzienia odbywa tylko 11 600 osób, co daje 69 osadzonych na 100 tys. osób.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. Być może i liberalna polityka karna doprowadziła do spadku przestępczości, jednak większe znaczenie dla tego zjawiska ma stabilność ekonomiczna i bezpieczeństwo socjalne jakie zapewnia królestwo Holandii swoim poddanym. A o tym autor zapomina.
    W czasach ,,opresyjnego PRL” w karniakach i aresztach śledczych przebywało circa 33-37 tysięcy skazanych i aresztantów. W kraju wolności solidarnościowej liczba ta dobijała do 100 tysięcy by dzisiaj osiągnąć stabilny poziom circa 72 tysięcy aresztantów i skazanych. Wysokość kar nie różni się zbytnio od KK z 1969.
    Jedyne co narodowi odebrano to – bezpieczeństwo socjalne, tzw. ,,mała stabilizację”.

  2. To tzw. imigranci są „aniołkami” ? Nie sądzę. Niech nadal malują kredą chodniki i tatuują sobie pszczółki. Europa umiera, tworzą się powolutku kalifaty. To już jest koniec jak śpiewał Kuba Sienkiewicz

  3. Geje, trawka, niesłuchanie kleru, eutanazja, aborcje. I czym to się wszystko skończyło! Cywilizacją śmierci! Nawet nie ma kogo sadzać do kicia!

    1. policji nie wolno widzieć i łapa,ć sądy nie skazują można trąbić o sukcesie

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Chiny: państwo nie pozwoli miliarderowi na rozrzutny tryb życia

Bardzo ciekawy wyrok zapadł wobec twórcy konglomeratu HNA Group Chen Fenga. Bogacz uchylał…