Na jesieni 2017 firma pozwała lidera RSS za naruszenie dóbr osobistych. Ikonowicz w ostatnią środę przed poznańskim sądem stwierdził, że nie chce ugody z Amicą i podtrzymał swoje dotychczasowe stanowisko.

A brzmiało ono tak:

Po samobójstwie jednej z pracownic Amiki, Ikonowicz powiedział w emocjonalnym wystąpieniu, że kobieta „zabiła się przez mobing” i że „namawia, by nie kupować ich produktów, bo ci ludzie mają krew na rękach”. Wówczas Amica zdecydowała się pozwać społecznika. Ogłosiła, że lider RSS powinien nie tylko przeprosić, ale również wycofać się ze swoich stwierdzeń, a dodatkowo zapłacić odszkodowanie w wysokości 60 tys. zł.

Ikonowicz stwierdził przed poznańskim sądem, że nie chce ugody,

– Wszystko sprowadza się do faktu czy do ustalenia, czy rzeczywiście pani Ilona odebrała sobie życie w wyniku warunków i sposobu, w jaki traktowano ją w fabryce Amica Wronki. Ja w swojej wypowiedzi oparłem się na informacji, którą uzyskałem od jej rodzonej córki i od jej współpracownic – skomentował swoją decyzję. – Siedziałem w więzieniu po to, żeby w Polsce można było swobodnie głosić swoje poglądy. Nie widzę powodu, żeby teraz się ugiąć. Będę mówić dalej to, co myślę.

Na razie proces jeszcze nie wystartował, ponieważ sąd dysponował nieaktualnym adresem i nie zdążył doręczyć pozwu Ikonowiczowi. Ten jednak oświadczył kategorycznie, że ugody nie zawrze. Kolejna rozprawa odbędzie się pod koniec maja. Wówczas prawdopodobnie będą zeznawać już pierwsi świadkowie.

Ilona Pujanek popełniła samobójstwo 1 stycznia 2017. W Amice składała kuchenki od 4 lat. W ostatnich miesiącach życia przebywała na zwolnieniu lekarskim. Przyjaciółki oraz córka zmarłej twierdzą z pełna odpowiedzialnością, że w nerwicę wpędziła ją praca i konflikt z bezpośrednim przełożonym.

– Nie mam żadnych wątpliwości, że przyczyną samobójstwa była praca. Ona była mobbingowana, została zrujnowana psychicznie – powiedziała Magdalena Pustkowiak, przyjaciółka Ilony Pujanek.

– W tym zakładzie rządzą prymitywni i agresywni faceci – potwierdziła mediom Renata Olech, była pracownica Amiki.

– Mama wiele razy skarżyła się na pracę: że mistrz produkcji nie daje jej spokoju, że jej nie szanuje. Zachorowała na nerwicę – podsumowuje córka zmarłej, Joanna.

Kiedy sprawę nagłośniły lokalne media, RSS Ikonowicza zorganizowało pod fabryką pikietę. Właśnie wtedy padły słowa o wyzysku i mobingu.

Amica w uzasadnieniu pozwu przekonuje, że Ikonowicz „włączył się w kampanię rozpętaną przez lokalną dziennikarkę, oczerniał firmę, a celem jego retoryki były wyłącznie własny polityczny i populistyczny interes oraz nagłośnienie własnej działalności”.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. Ikonowicz nie jest z mojej bajki i miałem z nim nieprzyjemne przejścia, ale w tej sprawie jako Polska Lewica Patriotyczna go poprzemy i wystosujemy otwarty list do amiki Wronki żeby to oni się wycofali z zarzutów wobec Ikonowicza.I nie robimy tego dla tego żeby mieć poklask ;).

  2. To mało pamiętasz. Ekipa Jaruzelskiego na przykład wysyłała na staże do Stanów Zjednoczonych Kadry, które zaaplikowały nam plan Sachsa. Dodajmy jeszcze „rachunek ekonomiczny”, spółki joint-venture…

    1. Ale trzeba przyznać że jako jedyny próbuje się zrehabilitować. Szacunek panie Piotrze.

    2. W latach 80. ekipa Jaruzelskiego budowała zręby kapitalizmu aż furczało. Nie zwalajmy tej zarazy na Ikonowicza.

    3. @poziomka Nie przypominam sobie budowania zrębów kapitalizmu przez Jaruzelskiego.

    4. @andy
      To mało pamiętasz. Ekipa Jaruzelskiego na przykład wysyłała na staże do Stanów Zjednoczonych Kadry, które zaaplikowały nam plan Sachsa. Dodajmy jeszcze „rachunek ekonomiczny”, spółki joint-venture…

Zobacz także

Polska, Litwa, Estonia i Łotwa chcą pomóc Białorusi wyjść z kryzysowej sytuacji

Prezydenci czterech krajów zadeklarowali swą pomoc w celu rozwiązania sytuacji na Białorus…