Okupacyjne władze izraelskie chcą zrobić porządek z dziesiątkami tysięcy palestyńskich Beduinów, którzy ciągle odbudowują swe „nielegalne” wsie w dolinie Jordanu i na pustyni Negew, mimo regularnego niszczenia ich przez wojsko. Izraelczycy przewidują budowę obozów na pustyni, w których skoncentrują 36 tys. palestyńskich nomadów, co ma ułatwić żydowską kolonizację ich terenów.

Jedna z beduińskich wsi – Al-Araqib – jest światową rekordzistką: izraelskie buldożery przejechały po niej ponad 160 razy, ale tyle samo razy Palestyńczycy klecili na tym miejscu nową wieś z blachy i namiotów. Nie pomaga nawet regularne niszczenie źródeł wody, podobnie jak w przypadku 35 innych „nielegalnych” beduińskich wiosek. Na dodatek Palestyńczycy nie chcą płacić za demolowanie ich domostw, mimo wyroku izraelskiego sądu (są winni okupantom już ponad pół miliona dolarów). Koncentracja ich pod okiem wojska i policji ma rozwiązać problem.

Niszczenie palestyńskich domów jest stałą praktyką Izraela, Zachodni Brzeg, 2017. pixabay

Beduini są przywiązani do miejsc, w których mieszkali „od zawsze”, nie rozumiejąc potrzeb żydowskiej kolonizacji i projektów infrastrukturalnych, które mają powstać na ich ubogich ziemiach. Próbują protestować na drodze administracyjnej, wspomagani przez kilku adwokatów. Przewodniczący Rady Nieuznanych Wsi Atijeh al-Asam odrzuca izraelski plan, ale raczej nie zostanie wysłuchany. List protestacyjny nazywa izraelski projekt „szalonym”: „Plan siłowego wygnania dziesiątek tysięcy ludzi z ich domów i terenów oraz umieszczenia ich w obozach zniszczy całe pokolenie dzieci, kobiet i młodzieży”.

Zdaniem mec. Suhy Bsharah, która reprezentuje „skazanych” Beduinów, władze izraelskie nie szukają żadnego sprawiedliwego rozwiązania, które „dałoby prawo do życia w szacunku, godności i bezpieczeństwie” arabskim mieszkańcom Negewu. Sprawa rozgrywa się w cieniu izraelskiej atmosfery powyborczej. Obaj główni kandydaci na premierów – Benjamin Netanjahu z Likudu i gen. Benny Gantz z Niebieskobiałych są gorącymi zwolennikami nielegalnej kolonizacji ziem palestyńskich.

 

 

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

PiS chce ponownie liczyć głosy z wyborów do Senatu. W okręgach, w których przegrało

Partia Kaczyńskiego nie może się pogodzić z utratą większości w wyższej izbie parlamentu. …