Po tygodniu zakończył się trwający od ubiegłego poniedziałku strajk pielęgniarek ze Szpitala Klinicznego nr 4 przy ul. Jaczewskiego w Lublinie. Nie oznacza to jednak formalnego końca sporu zbiorowego.

Decydująca tura rozmów miała odbyć się w poniedziałek 16 lipca, kompromis udało się jednak wypracować wcześniej, podczas pięciogodzinnego spotkania z przedstawicielami dyrekcji i samorządu w Urzędzie Wojewódzkim.

– Strajk kończymy. Spór zbiorowy trwa nadal. Spór zbiorowy będzie utrzymany do końca realizacji porozumienia, które zawarliśmy z dyrekcją. Podwyżki będą – powiedziała mediom po spotkaniu Dorota Ronek, sekretarz organizacji związkowej pielęgniarek i położnych w tamtejszym szpitalu. Pielęgniarki domagały się tysiąca złotych podwyżek w ciągu dwóch lat (od lipca 2019), ponadto w międzyczasie Łukasz Szumowski obiecał im włączenie tzw. „zembalowego”, traktowanego do tej pory jak dodatek, do puli wynagrodzenia podstawowego.

Dyrekcja początkowo proponowała im tylko włączenie do pensji 856 zł z „zembalowego” od 1 lipca, utrzymywała, że na podwyżki szpitala nie stać bo i tak wyda 4,5 mln zł ze szpitalnej kasy. Związkowczynie upierały się jednak, że dodatki i tak im się należą.

Ani pielęgniarki, ani dyrekcja nie chcą na razie zdradzać warunków porozumienia. Mają być przedstawione w tym tygodniu, kiedy doprecyzowane zostaną już wszystkie szczegóły.

Wojewoda lubelski Przemysław Czarnek powiedział dziennikarzom, że „są uzgodnione podwyżki, konkretne kwoty tych podwyżek, konkretne okoliczności ich udzielania, konkretny czas ich udzielania, wydłużone w czasie. Generalnie postulaty pielęgniarek zostały zaakceptowane przez dyrekcję szpitala, a te postulaty zmieniały się w ciągu tych negocjacji”.

W ostatni piątek nieobecnych na oddziałach było około 170 pielęgniarek, 60 przebywało na zwolnieniach, placówka pracowała w tzw. trybie ostrym. W Lublinie na podwyżki czekają też pielęgniarki i położne w innych szpitalach, m.in.w Uniwersyteckim Szpitalu Dziecięcym (chcą 1,5 tys. zł więcej), w Samodzielnym Publicznym Szpital Klinicznym nr 1 zaś związki chcą 3 tys. dla pielęgniarek powyżej 5 lat stażu pracy i 5,8 tys. dla tych powyżej 35 przepracowanych w zawodzie lat.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Hiszpania: banksterzy chcą pozbawić pracy 12 tys. osób. Minister-komunistka mówi twardo „nie”

Wicepremier Hiszpanii Yolanda Diaz w przeszłości była członkinią Komunistycznej Partii His…