Znalazły się w nim takie twarze jak Andrzej Rozenek, Katarzyna Piekarska, Grzegorz Napieralski, Dariusz Joński, a na czele stanęła Barbara Nowacka. Roboczo nazwali się „Inicjatywa 20 lutego”. Zamierzają podkraść elektorat umierającemu SLD.

Liderka nowego stowrzyszenia jest juz znana. Fot. facebook.com/ Barbara Nowacka
Liderka nowego stowrzyszenia jest juz znana. Fot. facebook.com/ Barbara Nowacka

– Chcemy zjednoczyć ludzi lewicy i centrolewicy – ogłosiła enigmatycznie Barbara Nowacka. L20 – bo taki przyjęli skrót, opowiadają się za: „propagowaniem wolności i swobód obywatelskich, równouprawnienia, sprawiedliwości społecznej, silnego i niezależnego samorządu oraz świeckiego państwa”.

Nie wszyscy są mile widziani w nowych lewicowych strukturach. Kazimiera Szczuka, która również dołączyła do projektu, zapytana, czy widzi w nim nowego szefa Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Włodzimierza Czarzastego, odpowiedziała natychmiast: – Oczywiście, że nie! – dodając, że l20 ma skupiać wszystkich rozczarowanych dotychczasowym, „betonowym” kursem starego SLD. Andrzej Rozenek z kolei zamknąłby drzwi przed Leszkiem Millerem. Jak twierdzi, były przewodniczący „nie mieści się w wymaganiach”, bo „żeby struktura była wiarygodna, musimy współpracować z ludźmi, którzy nie oszukali wyborców”.

To wszystko zupełnie inaczej przedstawia Dariusz Joński: – Przecież to nie ma być żadna nowa partia ani rywal dla Sojuszu. Chcemy po prostu, by na ponad trzy lata przed wyborami powstało szerokie forum do dyskusji na temat naszej przyszłości. Bo jakiś kierunek trzeba obrać i sądzę, że wiem jaki. To proste, jeśli się nie zjednoczymy, lewica zginie – powiedział w rozmowie z dziennikarzami Onetu.

Dodał też, ze w przyszłości chce nawiązać współpracę ze wszystkimi lewicowymi ugrupowaniami. Na razie chętne do współpracy są: Zieloni, Unia Pracy, Twojego Ruchu, SLD. Deklaracje póki co zawężają się do ogólników. Ich inauguracyjne spotkanie odbędzie się w najbliższą sobotę 20 lutego w Warszawie.

[crp]

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. Tylko SLD i pod jego szyldem w różnorodności możemy zaistnieć jako lewica jeżeli chcecie miła „Warszawko” to się dzielcie „Teren”tego Wam nigdy nie zaakceptuje.Spróbujcie żyć za 1300 zł.i z tego jeszcze wydać na działalność choć kilka złotówek .Jestem założycielem SdRP w sali kongresowej, założycielem SLD i obserwowałem to się działo na Rozbrat i wielu innych miejscach przez dwadzieścia kilka lat dziś, dziękujecie za zbieranie podpisów za udział w komisjach wyborczych za wiele zadań które wykonywał tzw. aktyw. Na koniec zapytam gdzie jest majątek lewicy czy ktoś potrafi się z tego rozliczyć

  2. Nataniel # Młody Metroseksualny [coś tam, coś tam] (Wyborca #Razem) pisze:

    Oni wszyscy powinni siąść na długiej kanapie i po kolei napierdalać się po głowach młotkami (dosyć lekkimi, bo ci lewicowi obrońcy ludzi pracy ciężkich nie utrzymają). Może wtedy coś nie coś w zwojach im się poprzewraca i przestaną tworzyć jakieś kolejne pseudo-lewicowe byty, nie mające żadnych szans powodzenia. Błagam, jeśli ktoś zna osobiście tych ludzi, niech powie im żeby skończyli te wygłupy, zabrali zabawki i wrócili na dobranockę do domu. Naprawdę męczy mnie już, gdy ktoś wskazuje mi taką Szczukę czy innego Rozenka i mówi: patrz, to są to twoje lewaki. Jak, do cholery, wytłumaczyć komuś, że te oszołomy lewicowcami nie są?

  3. Wypadało zapytać Czarzastego i Millera czy chcą mieć cokolwiek wspólnego z tą liberalną kanapą.

  4. No to po kolei. Rozenek i jego kolega Napieralski założyli Biało-Czerwoną. W jednym z wywiadów Rozenek stwierdził, że partia ta wcale nie musi być lewicowa. Tajemnicą poliszynela jest, że Rozenek nie załapał się na listę wyborczą PO (w przeciwieństwie do Napierała) z powodu swoich koneksji z NIE Urbana, co platformusy uznały za kompromitujące. Od dłuższego czasu Rozenek słynie z lania żółci i bezinteresownej nienawiści do Leszka Millera. To jego znak rozpoznawczy.
    Katarzyna Piekarska była ongiś wielką orędowniczką posła SLD Wikińskiego z Radomia. W ub. roku Wikiński starował z list PO do Sejmu, ale elektorat olał go. Wcześniej przytulał się do PiS-owskiego prezydenta Radomia. Z kolei, Barbara Nowacka deklaruje lewicowość, ale wciąż nie potrafi zrezygnować z politycznego romansu z Palikotem – wielbicielem Balcerowicza. I ciągle ma trudności ze znalezieniem się we właściwym towarzystwie. Tak to mniej więcej wygląda. Ludzie, czy wy naprawdę musicie nazywać siebie lewicą?

    1. Oni się będą nazywać lewicą bo prawic jest już dużo i trudniej się będzie na prawicy przebić. Mogliby się nazwać liberałami, ale liberalizm polski to tak naprawdę neoliberalizm Balcerowicza ze starym liberalizmem nie ma nic wspólnego. Zostaje etykietka lewicowa – jako taki swego rodzaju BRAND, marka bez żadnej idei – bo w Polsce nie ma wyrazistej lewicy choćby jakiejś partii socjalistycznej, dlatego za lewicę może u nas uchodzić każdy kto się tak przezwie.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Sąd Najwyższy: można mówić, że ONR i Młodzież Wszechpolska „odwołują się do faszyzmu”. Działacz Razem nie złamał prawa

Wreszcie można nazywać rzeczy po imieniu – cieszył się po ogłoszeniu wyroku Sądu Naj…