PGZ dementuje rewelacje o horrendalnych zarobkach Bartłomieja Misiewicza na nowym stanowisku. Ale prezes PiS już zdążył się wkurzyć.

Jarosław Kaczyński /flickr.com/Piotr Drabik

Jarosław Kaczyński oświadczył, że „podpisze decyzję o zawieszeniu B. Misiewicza jako członka partii PiS”. Dodał też, że powoła specjalną komisję, która przyjrzy się 27-letniemu człowiekowi Macierewicza i jego legendarnej już karierze.

Polska Grupa Zbrojeniowa zaprzeczyła rewelacjom „Rz” oraz „Faktu”, jakoby Misiewicz miał zarabiać 50 tys. zł miesięcznie. „W odpowiedzi na nieprawdziwe publikacje medialne Polska Grupa Zbrojeniowa informuje, że nie jest prawdą, iż miesięczne wynagrodzenie pana Bartłomieja Misiewicza w PGZ S.A. wynosi 50 tys. zł” – prostuje spółka. – „Należy jednocześnie podkreślić, że wynagrodzenie żadnego z pełnomocników zarządu PGZ S.A. nie sięga takiej kwoty”. PGZ ma wydać wieczorem oświadczenie na temat warunków zatrudnienia Bartłomieja Misiewicza. Rodzą się pytania, dlaczego nie ujawnia tych warunków od razu? Informatorzy „Rz” trzymają się swojej wersji. Na razie innej nie podano. Faktem jest również, że stanowisko, które akurat objął były rzecznik MON, nie łapie się na ustawę ograniczającą zarobki w spółkach państwowych na kierowniczych stanowiskach.

Powstaje też pytanie, czy prezes wkurzałby się „o nic”? – Wygląda to tak, że Macierewicz kpi sobie z Kaczyńskiego. To już kwestia ambicjonalna, pokazania tego, kto jest górą w partii – twierdzi publicysta „Newsweeka” Michał Krzymowski.

Zajęcie się kwestią Misiewicza w istocie jest prawdopodobnie starciem między Kaczyńskim a Macierewiczem. Od dawna spekulowano, czemu minister obrony demonstracyjnie naraża na szwank wizerunek PiS, osłaniając wszystkie czyny swojego podopiecznego bez żadnej w gruncie rzeczy reakcji Jarosława Kaczyńskiego. teraz może jednak dojść do frontalnego starcia.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Drugi dzień walk w Górskim Karabachu. Erdogan: nie przestaniemy wspierać Azerbejdżanu

Recep Tayyip Erdogan wezwał Armenię, by natychmiast wycofała się z „okupowanych tery…