Szef Instytutu na rzecz Kultury Prawnej „Ordo Iuris”, Aleksander Stępkowski, zostanie wiceszefem MSZ. Jego organizacja zajmuje się lobbowaniem w Polsce i w Europie za łamaniem praw reprodukcyjnych kobiet i przeciw legalizacji związków jednopłciowych.

facebook.com/Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris
facebook.com/Instytut na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris

„Ordo Iuris” zostało wymienione w tegorocznym raporcie Europejskiej Federacji Humanistycznej, parasolowej organizacji na rzecz humanizmu, świeckości państwa, praw kobiet i osób LGBT, jako podmiot zagrażający prawom człowieka. Głównymi celami „Ordo Iuris” jest walka o całkowity zakaz aborcji („ochrona życia na wszystkich jego etapach”), walka ze świecką edukacją seksualną i antydyskryminacyjną oraz tak kuriozalne punkty jak „przeciwdziałanie wykluczeniu społecznemu, dyskryminacji i marginalizacji osób lub grup społecznych z powodu ich przywiązania do tradycyjnych wartości”. W ramach wspomnianego przywiązania, instytut lobbował przeciwko przyjęciu przez Polskę Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej.

Sam Stępkowski jest wykładowcą na Wydziale Prawa na Uniwersytecie Warszawskim, jest też idolem skrajnie homofobicznych i promujących katolicki ekstremizm portali internetowych takich jak Polonia Christiania czy portal im. Piotra Skargi. Można się spodziewać, ze trudno mu będzie osiągnąć porozumienie w kwestii definicji praw człowieka i ich ochrony. Powszechnie używaną w Europie kategorię „hate crime” czy „hate speech” (czyny i zbrodnie z nienawiści, występujące również w polskim kodeksie karnym, który jednak chroni tylko osoby poszkodowane ze względu na wyznanie czy narodowość, pomijając orientację seksualną czy płeć) uważa za wymysł „neomarksistów”, zaś jej powszechne zastosowanie porównywał do chorowania przez całe społeczeństwo na AIDS. Homoseksualność uważa za „zaburzenie w rozwoju emocjonalnym”, aborcję za morderstwo, a prawa płodu – jego zdaniem – powinny być równe prawom człowieka. W wywiadzie dla „Gościa Niedzielnego” mówił, że „po 22. tygodniu życia płodowego zdrowe dziecko może z reguły samodzielnie przeżyć poza organizmem matki”, zaś późne aborcje (czyli dokonywane po tym terminie) to zdaniem Stępkowskiego „ćwiartowanie żywego dziecka” – żadna z tych tez nie jest zgodna ze współczesną wiedzą i praktyką medyczną.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. #glob: twoje wypociny – obie – to klasyczna „mowa nienawiści” i jest to klasyczna „newspeak” niedouczonych huwejbinów spod znaku „cultural Marxism”.
    WOLNOŚĆ WYPOWIEDZI jest podstawą WOLNOŚCI i ZROZUMIENIA drugiego człowieka a nie „Je suis Charlie Hebdo” by Michnik/Sierakowski etc, etc. WAŻNA JEST PRAWDA!!!
    Jeżeli się tobie nie podoba „fanatyk” czegoś tam tak ja np. uważam, że Bodnar jest fundamentalistą i mam nadzieję, że pisiory wy……ą tego agenta NGOsów.

    1. Kogo ty buraku chcesz pouczać, bandytyzm jest bandytyzmem, a wolność nie polega na pytaniu. Dlaczego mi nie wolno kopać staruszki, przecież mamy wolność. W Faszyźmie to pewnie wolno kopać staruszki, w demokracji wolność kończy się tam gdzie zaczyna krzywda drugiej osoby. Twój kler który non stop chlapie nienawiścią bardzo lubił Rzeszę, nawet faszyszci przecież założyli Watykan z wdzięczności i do tej pory nie potrafi zrozumieć twoja sekta że Adolf kaput.

  2. Ja mam pytanie. Czy jest pan również za obroną praw dziecka przed pedofilami? Czy może uważa pan pedofilię za dar łaski Bożej.

  3. „hate speech” to faktycznie idiotyczny i wręcz totalitarny wymysł.Karać należy za czyny – i to karać bezlitośnie.Ale za słowa ? Za przekonania ? Poprawność polityczna w zakresie słów oznacza cenzurę.Cenzura zaś zawsze jest narzędziem klasowej dominacji i terroru politycznego. Cenzura jest też postawieniem „argumentu” siły ponad siłą argumentów. Jako relikt faszystowsko-stalinowski nie powinna mieć miejsca. Jej stosowanie zawsze jest zagrożeniem dla demokracji niewspółmiernym do pozornych korzyści. Lepszy zadeklarowany fanatyk religijny niż zakamuflowany.

    Co do poglądów tego Pana zatem – bardzo dobrze,że są znane i że może je wypowiadać – niezależnie od tego jakie są.Choćby dzięki temu można będzie w przypadku, gdy będzie postępował zgodnie z osobistym poglądem a nie zgodnie z prawem i interesem społecznym będzie można to zauważyć – i dążyć do jego odwołania.

    1. Nieprawda, mowa nienawiści recytowana zajadle w mediach wielokrotnie prowadziła do ludobójstwa, przykładowo w Rwandzie, mieliśmy księży wykrzykujących przeciwko Tutsi i się skończyło mordowaniem, gdzie do tej pory skazano 16 księży a inni ukrywają się przed trybunałem. Nawet nasz Holser jest zamieszany w wyjazdy z Rwandy księży zbrodniarzy gdy upomiało się o nich prawo. Tak jak patrzymy na księdza Oko, obrażającego wszystkich wokoło i ewidentną mowę nienawiści większości publicystów katolickich, czy obecna mowa nienawiści przeciwko uchodźcom, skutkująca już pobiciami na ulicy. To te kanale powinny być zaciągane pod sąd, a radio z którego leje się nienawiść jak radio maryja zlikwidowane i nie miałbyś teraz tego szaleństwa bzdur, wymysłów, pobić do ludzi tu żyjących. Przestępstwo trzeba karać a nie na nie pozwalać. Twoje twierdzenia to nie karajmy złodzieji to przestaną kraść. No napewno.

  4. To naprawdę jest rasizm, bo dlaczego takich śmieci nie zamykany w Geuntanamo?. Mamy podobno wojnę z fanatyzmem terrorystycznym, czasem wystarczy pomówienie jakiegoś araba i już go wloką, a tu w Polsce fanatycy niedość że nie są ściśle izolowani to jeszcze stanowiska zajmują stanowiska. Przecież ten facet odrazu deklaruje że jest fanatycznym chorym zbrodniarzem i będzie swoje wynaturzenia wprowadzał do innych, dlaczego nie jest taki i jemu podobni wleczony do Geuntanamo. ?

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Zarząd LOT chce uznania strajku z 2018 r. za nielegalny. Zarzuca związkom „niezgodny z prawem nacisk ekonomiczny”

Zarząd Polskich Linii Lotniczych LOT zgłosił do Sądu Najwyższego skargę kasacyjną w sprawi…