Bandyci mieniący się kibicami Legii Warszawa przekroczyli kolejną granicę. Tym razem ich ofiarą padł młody piłkarz Jakub Kisiel, który niedawno dołączył do stołecznej drużyny. Na stadionie przy ulicy Łazienkowskiej pojawił się transparent „Kisiel won z Legii”. Kibolom nie podoba się, że zawodnik jeszcze niedawno reprezentował barwy lokalnego rywala – Polonii. Ojciec Kisiela jest przerażony. Nie potrafi zrozumieć dlaczego chuligani nie dają spokoju jego synowi.

Jakub Kisiel ma 17 lat, uchodzi za duży talent i ma ogromny zapał do sportu. W jego karierze nastąpił właśnie przełom – został piłkarzem Legii Warszawa – klubu, któremu kibicuje od dzieciństwa. Niestety, radość została zmącona przez pseudokibiców. Kilka dni temu zawodnik otrzymał groźby. Wczoraj, podczas meczu z Łódzkim Klubem Sportowym, na trybunach pojawił się transparent wzywający go do opuszczenia klubu.

Kibole nie mogą wybaczyć młodemu piłkarzowi, że kilka lat temu, kiedy nie udało mu się dostać do akademii Legii, postanowił grać w juniorskich zespołach Polonii Warszawa – klubu, którego bandyci z Łazienkowskiej nienawidzą i niszczą wszelkimi sposobami – od pogróżek, przez zastraszanie, po pobicia. Jakub Kisiel w listopadzie 2019 roku został napadnięty pod stadionem Czarnych Koszul przy ulicy Konwiktorskiej. Agresorzy uderzyli piłkarza w twarz a jego 10-letnią siostrę spryskali gazem. Na celownik biorą także innych sportowców. Jedna z koszykarek Polonii znalazła niedawno siekierę wbitą w dach samochodu zaparkowanego przez halą.

Ojciec Jakuba Kisiela nie może uwierzyć w to, co się dzieje. Jako mieszkaniec Pułtuska, od zawsze kibicuje „Wojskowym”. – Nie rozmawiałem jeszcze z Kubą na ten temat, ale agent rozmawiał z Legią. Dzwonił do mnie też trener Marcin Dorna oraz prezes Zbigniew Boniek i obiecali pomoc – powiedział Paweł Kisiel portalowi Sportowe Fakty.

O wsparciu dla zawodnika i jego rodziny zapewniają również władze Legii. Takie gwarancje niewiele jednak znaczą. Klub ten od lat jest bezradny wobec rosnących w siłę mafijnych struktur wśród kibolstwa. Nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa nawet swoim piłkarzom. W 2011 roku herszt stadionowych chuliganów i pupilek klubów Gazety Polskiej, niejaki „Staruch” spoliczkował obrońcę „Wojskowych” Jakuba Rzeźniczaka. W 2017 roku, kibole zaczaili się drużynę wracającą z przegranego meczu z Lechem Poznań. Pobitych zostało kilku zawodników oraz asystent trenera Aleksandar Vukovic.

Kibole stosują terror również wobec osób, które chcą wspomóc ich lokalnego rywala. Przekonał się o tym francuski biznesmen Gregoire’a Nitota, który właśnie zadecydował o zainwestowaniu w Polonię. Na stadionie Legii pojawił się transparent o treści: „Panie Nitot, nie jest jeszcze za późno, żeby się wycofać. Ma pan jeszcze klientów, firma wciąż działa…”, a w mediach społecznościowych zaroiło się od negatywnych opinii na temat jego przedsiębiorstwa.

patronite

 

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. Ciekawa postać to niejaki Mioduski, facet każdego chce pouczać i robi za najmądrzejszego prezesa – właściciela. Niestety u siebie ma gnój i nie potrafi bądź nie chce tego posprzątać. A ilu takich super mądrych prezesów, polityków, urzędników mamy w tym państwie z kartonu? Tutaj każdy na ściemie jedzie, a im więcej ściemy i cwaniactwa tym więcej braw od bezmyślnej masy.

  2. Pioreuś-Pan znowu od rzeczy…
    Po pierwsze jakieś dziwaczne wtrącenia i to już w akapicie otwierającym.
    Po drugie – udawana bezradność… i to wszędzie, wszystkich jak leci. A problem rozwiąże zwyczajny monitoring obserwacyjny w okolicach gdzie:
    – dochodzi do przemocy,
    – zawieszane są banery z nienawistnymi treściami. Wystarczy nagrywać i… zastosować metody antropometrii do identyfikacji osobników z częściowo zasłonięta twarzą. Przecież o taki właśnie chwyt oparte są programy do rozpoznawania twarzy!
    I łoić kary finansowe w maksymalnej przewidzianej prawem wysokości!
    Aaaa! zapomniałem. Piotruś-Pan jak wściekły broni dotychczasowego układu w wymiarze sprawiedliwości który wybryki chuligańskie na stadionach traktował nader łagodnie…
    A ja tu z propozycjami jak to draństwo wyłapać…

    1. Pietrek dzisiaj wyciął mój wczorajszy wpis który i tak był długo -24h- ale ja odpowiem teraz na twój Skorpionie — o ile zgodzę się z tobą, że gdy dochodzi do przemocy to prawo musi interweniować ale jeśli idzie o banery to nie możemy popadać w paranoję, cóż „nienawistnego” jest w haśle „Kisiel won z Legii”, jeśli wywieszę przed redakcją STRAJKu eu baner „Piotruś Pan won z redakcji” tom winien być ścigany przez prawo? Tabuny lewaków (nie mylić z lewicą) piało z zachwytu nad tęczową Maryją a prawaki twierdzili, że to „mowa nienawiści” oraz obrażanie uczuć, kto ma rozstrzygać co jest „mową?” Będziemy mieli problem jak z definicją pornografii — kiedy majtki ściąga Ciciolina to porno a jak Sharon Stone to sztuka?
      Pozdrawiam i nie wiem czy to zamieszczą gdyż zrobili na mnie „bana”.

    2. @ Ziomek!
      Sam napis (gdyby się na tym skończyło) można ścierpieć, jednak zaraz za nim idą rękoczyny czy też niszczenie mienia – a na to już nie można pozwolić. Po prostu bezkarność powoduje eskalację bo sprawcy się rozzuchwalają. O tym kto gra w klubie decyduje kierownictwo klubu i trenerzy a nie rozwydrzona chuliganeria!
      Stąd ściganie za takie napisy, które – musisz to przyznać – kultura wyrażania – nie grzeszą. Gdyby ci którzy to świństwo wywiesili pauczili po dwie stówki mandatu i ostrzeżenie – prawdopodobnie nikt nie próbowałby ,,wklepać” zawodnikowi. To się nazywa PREWENCJA i powinno stanowić podstawę działania policji i ochrony obiektowej. Chuligani muszą czuć wzrok gliniarzy na plecach – wtedy są grzeczni.

    3. Widzisz ten chłopak ma dopiero 17 lat i już na początku swojej przygody z piłką dostaje oklep od bandytów. Potem patologiczne banery a Mioduski nic, chowa łeb w piasek. Dla mnie ten napis jest nienawistny i uważam że tam nie powinno go być. Trudno powiedzieć czy z tego chłopaka będzie piłkarz i śmieszy mnie zadecie chuliganów co do jego osoby. Być może tylko z tego będzie zapamiętany, czego mu nie życzę. Mówienie, czy pisanie do kogokolwiek won jest chamstwem, jakkolwiek byś tego nie tłumaczył.

    4. Ad. Fago i Skorpion
      Chcecie karania za każdy napis? Za każdą głupkowatą odzywkę? A kto będzie decydował czy „won” zostało użyte w dobrej czy złej wierze? Chcecie mi wmówić, że świat ma się składać z 7 miliardów ugrzecznionych „robotów” ludzkich? Widziałem parę filmów na ten temat – fabularnych – i śmierdzi mi to zamordyzmem lub inaczej „zagłaskaniem kota na śmierć”.
      A co do tego zdania Skorpionie :”O tym kto gra w klubie decyduje kierownictwo klubu i trenerzy a nie rozwydrzona chuliganeria!” to masz i nie masz racji, masz bo oczywiście decyduje trener czy właściciel ale nie masz bo klub sponsorują kibice którzy akurat w piłce nożnej nigdy nie byli grzecznymi chłoptasiami.
      Oj marzy wam się koledzy pełna kontrola wszystkiego…….
      Ps. Odpowiedzcie mi na pytanie które było w moim poście — co jest ową mityczną mową nienawiści i kto ma decydować co za takową uznać.
      Pozdrawiam.

    5. „wściekły broni dotychczasowego układu w wymiarze sprawiedliwości który wybryki chuligańskie na stadionach traktował nader łagodnie…”
      Ja zdaję sobie sprawę z tego tego że pisanie prawdy nie jest w waszym interesie, no ale moglibyście zachować minimum przyzwoitości.
      Przypominam tylko że to obecni członkowie PiS a nie sędziowie pisali w obronie przywódcy kiboli” starucha”, to jego środowisko nie sędziów dało mu posadę publicysty(de facto podpisywania się pod artykułem) i to oni oburzali się na „prześladowania patriotów” kiedy poprzedni rząd ogłosił że się chce wziąć za kiboli. O czymś zapomniałem? A tak, to obecni członkowie PiS w województwie podlaskim stali obok przywódcy kiboli Jagiellonia Białystok a przy okazji dilerem i alfonsem z którym manifestowali przeciwko paradzie równości.

    6. „Pozdrawiam i nie wiem czy to zamieszczą gdyż zrobili na mnie „bana”.”
      Hahaha dostał bana i pisze dalej. No i jak takiemu wierzyć i traktować poważnie?!?

  3. Masz gościu mentalność Andrzeja Nowaka, wstdliwego bohatera turbulentnych przemian ustrojowych, zwanych transformacją. Ogarnij się, bo grozi ci, podobnie jak to się przydarzyło Nowakowi – zostanie kawalerem orderu Orła Białego… Ni to kawaler, ni to żonkoś… A jaki wstyd (o ile gościu kojarzy takie słowo). Nno, więcej ostrzeżeń nie będzie.

  4. Serdecznie dziękujemy Hannie Gronkiewicz-Waltz za szczodre wsparcie budowy stadionu dla Legii. Miasto niewątpliwie na tym zyskało.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Rynek pracy w Polsce: nadciąga katastrofa

Wyciekły dane o przewidywanych przez rząd rozmiarach kryzysu gospodarczego i społecznego w…