Hewlett Packard Enterprise szuka oszczędności i po raz kolejny zmierza ku nim najprostszą drogą. Gigant zamierza wyrzucić 5 tys. pracowników do końca bieżącego roku.

fot. Wikimedia Commons

Firma określa podjęte działania mianem „oczyszczenia modelu operacyjnego i struktury organizacyjnej firmy, co umożliwi uproszczenie pracy”. Twierdzi również, że dzięki zmianom dystans między przedsiębiorstwem i konsumentem zostanie zmniejszony, a podejmowane decyzje będą lepiej odpowiadać na oczekiwania klientów.

Za korporacyjną nowomową kryje się plan cięcia kosztów wart 200-300 mln dolarów, tylko do końca tego roku. Docelowo spółka szacuje, że długofalowo zaoszczędzi nawet 1,5 miliarda, tyle, że to budowanie zamków na lodzie, bo ostateczny wynik podjętych działań zależy też od innych czynników. Pewnie jest jedno – to pracownicy mają udźwignąć ciężar błędnych decyzji kolejnych zarządców – Marka Hurda, który musiał odejść, bo molestował współpracownice, i Carly Fiorinę (starała się o urząd wiceprezydenta USA u boku Teda Cruza), którą zmusiła do ustąpienia reszta rady zarządzającej. Obecna dyrektor wykonawcza Meg Whitman przeprowadziła podział dawnego giganta na Hewlett Packard Enterprises i HP, potem na dalsze mniejsze podmioty, konsekwentnie redukując poziom zatrudnienia. Jako dyrektor wykonawcza pierwszego z wymienionych dwóch podmiotów wyrzuciła w ciągu dwóch lat ponad 10 tys. pracowników.

Tym razem pracę straci 5 tys. osób, czyli ponad 10 proc. załogi, w Stanach Zjednoczonych oraz w oddziałach firmy za granicą. Nie przeszkadza to firmie chwalić się na swojej stronie, że właśnie pracownicy swoją pasją i ekspercką wiedzą rozwijają przedsiębiorstwo, a Hewlett Packard Enterprises dąży do tego, by budować atrakcyjne, przyjazne, sprzyjające rozwojowi środowisko. Planowane zwolnienia nie psują również samopoczucia samej Meg Whitman. Z majątkiem rzędu 1,3 mld dolarów jest czwartą najbogatszą kobietą w stanie Kalifornia, udziela się w Partii Republikańskiej, a w 2011 r. wydała 144 mln na własną kampanię wyborczą, gdy mieszkańcy stanu wybierali gubernatora. Nie pomogło – przegrała z kandydatem Demokratów.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. I co w tym dziwnego?
    W biznesie liczy się jeno Bóg DOLAR i syn jego ZYSK.
    Unowocześnienie procesów produkcyjnych i usługowych – prowadzi właśnie do tego – prole stają się zbędni.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

PiS na kolanach przed klerem. Władze chcą oddać zakonnikom część parku narodowego

Pierwszą misją powoływanego ministerstwa środowiska będzie okrojenie Świętokrzyskiego Park…