Bojownik talibów / fot. Flickr

Co najmniej 14 osób nie żyje, a osiem jest rannych w wyniku samobójczego zamachu w Kabulu. Incydent potwierdziło tamtejsze MSW.

Bojownik talibów / fot. Flickr
Bojownik talibów / fot. Flickr

Według szefa kabulskiej policji Abdula Rahmana Rahimi celem był bus z nepalskimi ochroniarzami, których tamtejsze służby zatrudniają na zasadzie doraźnych kontraktów. Mieszkają oni na ogół wspólnie, po kilkunastu w jednym budynku. Zamachowiec wysadził się w powietrze, gdy służbowy mikrobus, którym podróżowali do pracy wyjechał z posesji. Ranni zostali także ludzie z pobliskiego targowiska. Do zamachu przyznali się talibowie. Ich rzecznik Zabihullah Mudżahid oświadczył, że celem byli „zagraniczni najeźdźcy”.

Był to pierwszy zamach w Kabulu od chwili ogłoszeni planu intensyfikacji działań US Army stacjonujej w Afganistanie.  Według strategii ogłoszonej przez Biały Dom w ubiegłym tygodniu, amerykańscy chłopcy mają się bardziej zaangażować we wspieranie armii tego kraju w walce z talibami. Tymczasem Talibowie wciąż zdobywają nowe terytoria i rosną w siłę; żądają wycofania wszystkich obcych kontyngentów z Afganistanu.

Do zamachu doszło we wczesnych godzinach porannych 20 czerwca.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Amerykanom grozi nowa fala bezdomności. Winna pandemia

Co dziesiąta amerykańska rodzina może w najbliższym czasie zostać bez dachu nad głową, ala…