Dyrekcja zaproponowała 130 zł podwyżki dla każdego zatrudnionego i 780 zł jednorazowej premii. Pięć związków podpisało porozumienie jednak największy – „Solidarność” uważa, że załoga zasługuje na wyższe płace. Związkowcy wskazują na znakomite wyniki finansowe firmy.

facebook.com/Piotr Duda
facebook.com/Piotr Duda

Spór pomiędzy załogą a kierownictwem jednej z największych fabryk Fiata na świecie trwa od jesieni 2014 roku. Trwa, bo mimo, że dzisiaj niektóre związki działające w zakładzie zdecydowały się przyjąć propozycje zarządu, to porozumienie odrzuciła „Solidarność”. Oznacza to, że negocjacje będą trwać dalej, gdyż „S” jest największą centralą reprezentującą pracowników tyskiej wytwórni.

Przedstawiciele związku uważają, że każda osoba zatrudniona przez Fiata powinna otrzymać 500 zł podwyżki, a pracownicy spółek kooperujących – 300 zł. Spółka nie zgadza się, argumentując, że tak znaczny wzrost wynagrodzeń jest możliwy wyłącznie przy założeniu uelastycznienia warunków zatrudnienia. Na takie rozwiązanie nie zgadza się z kolei „Solidarność”, która zwraca uwagę, że jest to zagrożenie dla podstawowych praw pracowniczych, a w ciągu ostatnich czterech lat nastąpił rekordowy wzrost zysków generowanych przez fabrykę.  Płace w tym okresie nie wzrosły.

Pracownicy „Fiata” w ramach swojej walki o lepsze warunki płacowe przeprowadzili już m.in. strajk włoski (celowe spowolnienie tempa pracy), blokadę pobliskiej drogi wojewódzkiej oraz demonstracje pod siedzibą spółki. „S”. Niestety, nawet takie argumenty nie wywarły wystarczającej presji na dyrekcji.

Zarząd kusi pracowników nie tylko podwyżkami bieżących pensji ale również obietnicą powiązania wzrostu płac z poziomem zyskowności spółki. – Chodzi o wprowadzenie na okres czterech najbliższych lat dodatkowego systemu wynagradzania, przewidującego wypłatę nowych elementów wynagrodzenia uzależnionych od wyników ekonomicznych spółki oraz realizacji celów planu przemysłowego grupy FCA w regionie EMEA (obejmująca Polskę grupa krajów w strukturze koncernu) – tłumaczy rzecznik spółki Bogusław Cieślar.

W 2014 r. tyska fabryka wyprodukowała 313 tys. 933 samochodów. W pierwszym półroczu tego roku z linii produkcyjnych zakładu zjechało ponad 168,5 tys. aut, w tym ponad 142,2 tys. samochodów marek Fiat, Abarth i Lancia Ypsilon (tej ostatniej wyprodukowano w pierwszym półroczu prawie 32,5 tys. egzemplarzy). Pozostałe ponad 26,3 tys. aut to wytwarzany w Tychach na zlecenie koncernu Forda model Ford Ka.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Ziobro pokazuje zęby. Czy Kaczyński się wystraszy?

Sondaże są bezlitosne: PiS prowadzi, choć niewielką przewagą, natomiast jego koalicjanci: …