Tysiące demonstrantów wyszło na ulicę największych koreańskich miast. Domagają się m.in. zachowania praw pracowniczych i podniesienia płacy minimalnej.

Protesty w Korei
flickr.com/photos/hojusaran

Do udziału w manifestacjach wezwały dwie największe centralne związkowe. Organizacje pracownicze sprzeciwiają się rządowym planom reform, zakładającym redukcję osłon przed zwolnieniami z pracy oraz zmniejszenie emerytur dla pracowników sektora publicznego. Związkowcy domagają się również podniesienia minimalnej płacy godzinowej do 10 tys. wonów (9,1 dol.). Obecnie stawka ta wynosi 5 580 wonów. Liderzy związkowi zwracają także uwagę, że rząd premiera Lee Wan-koo oraz prezydent Park Geun-Hye zajmują się głównie wypełnianiem woli wielkich korporacji zwanych jako czebole, z omnipotentnym Samsungiem na czele. Poparcie dla pierwszej w historii kobiety sprawującej urząd prezydenta jest obecnie najniższe od czasu objęcia przez nią urzędu w 2013 roku. – Prezydent musi zająć się realizacją interesów obywateli, nie tylko czeboli – mówił podczas wiecu Han Sang-goon, główny sekretarz Koreańskiej Konfederacji Związków Zawodowych.

W Seulu na ulicę wyszło ok. 10 tys. osób. Stołeczna demonstracja miała przebieg pokojowy, jednak nie wszędzie było spokojnie. W Daegu policja użyła gazu łzawiącego oraz armatek wodnych wobec związkowców, którzy postawili blokady na jeden z głównych dróg. Kilkadziesiąt osób zostało rannych.

Korea Południowa jest jednym z najbrutalniejszych państw kapitalistycznych na świecie. Dopuszczalna długość tygodnia pracy wynosi 80 godzin. Prawa pracownicze funkcjonują w bardzo ograniczonych zakresie. Dominacja polityczna czeboli nie podlega dyskusji. Pozycja największego z nich – Samsunga, jest tak silna, że żadne z krajowych mediów nie odważa się podjąć krytyki zasad panujących w koncernie. Korporacja wymaga od pracowników bezwzględnego podporządkowania. Przynależność do związków zawodowych jest bardzo źle widziana i praktycznie uniemożliwia pracownikowi awans w strukturze firmy. Każdy czebol organizuje kilka razy w roku wielki spektakl na swoją cześć. W uroczystościach na stadionach uczestniczą wszyscy pracownicy. Wielu płacze ze wzruszenia, kiedy drżącymi ustami, ze świeczką w dłoni odśpiewują pieśni pochwalne na cześć firmy.

Czebol to koreańska forma globalnego koncernu o strukturze organizacyjnej przypominającej sektę. Do najpotężniejszych z nich należą: Samsung, Hyundai, LG i SK. Okres najbardziej dynamicznego rozwoju przeżywały za czasów dyktatury wojskowej. Od tego czasu polityka i biznes są ze sobą w ścisłej symbiozie.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Mówienie, że napadli nas Niemcy to krok w stronę restytucji nazizmu

Ani słowem o nazistach nie zająknął się Mateusz Morawiecki podczas dzisiejszego przemówien…