Nagonka na osoby LGBT owocuje kolejnym dramatem. Krakowska artystka teatralna Kasia Ka Katharsis wypowiedziała umowę najmu mieszkania po tym, jak była zastraszana przez jednego z sąsiadów. Mężczyzna miał miotać w jej kierunku groźby pozbawienia życia.

Kasia, pracująca jako aktorka w krakowskim teatrze Barakah jest kolejną ofiarą rządowej ofensywny przeciwko gejom, lesbijkom, osobom trans i queer. Dotychczas czuła się w Krakowie w miarę bezpiecznie. Marzyła o stworzeniu wspólnoty, zamieszkanej przez osoby borykające się z problemem wykluczenia i braku akceptacji. Teraz sama padłą ofiarą nienawiści.

Do niebezpiecznej sytuacji doszło w nocy z 10 na 11 sierpnia. „Przez 1,5 godziny z balonu wyżej słuchałam wyzwisk, których nawet nie potrafię przytoczyć i nawet nie chce bo było to obrzydliwe. Światła sąsiadów zgasły, a kiedy mężczyzna się zmęczył, również skończył się serial dla widowni, więc wrócili do swoich okien paląc papierosy. „Nikt Cię tu nie chce zarazo”. Tak też było i tak też się czułam″ – opisuje.

Katarzyna przyznaje, że sąsiad groził jej też śmiercią. Po nieprzespanej nocy, z pomocą przyjaciół opuściła mieszkanie, nie była w stanie dłużej tam przebywać, obawiając się o swoje bezpieczeństwo.

Do kolejnego seansu nienawiści doszło podczas przeprowadzki. „Serial znów się powtórzył, a u owego sąsiada pojawił się kolega z którym pluli w nasza stronę, rzucając śmierdzącymi szmatami” – wspomina.

Artystka mogła liczyć na wsparcie ze strony właścicieli mieszkania, którzy nie czynili jej przeszkód jeśli chodzi o przedterminową i natychmiastową wyprowadzkę. Reakcja była szybka i cieszę się, że nie byłam sama. Właściciele mieszkania bardzo wyrozumiale mnie potraktowali, wiedząc że jestem osobą transpłciową i sprawę rozwiążą z prawnikiem i administracją” – relacjonuje.

Kasia przyznaje, że było to dla niej doświadczenie graniczne. „Nie chce myśleć co planował sąsiad czekając ze swoim kumplem. Ważne, że jest już po wszystkim. Niestety jest wiele takich osób, które nie mają wsparcia i pomocy. Najbardziej przeraziła mnie znieczulica innych sąsiadów którzy mieli darmowe show, bo wyzwiska o 1 w nocy wcale im nie przeszkadzały″ – napisała na FB.

Polska nie jest bezpiecznym krajem – przyznaje. ″Poczucie bezpieczeństwa maleje i ze strony państwa jak i służb porządkowych. Codziennie dotyka mnie hejt i mowa nienawiści, jednak dzięki ludziom wspierającym udaje mi się iść ciągle do przodu. Właśnie dzięki takim ludziom przeżyłam ostatnie dni – tłumaczy Kasia.

patronite
Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Chiny: państwo nie pozwoli miliarderowi na rozrzutny tryb życia

Bardzo ciekawy wyrok zapadł wobec twórcy konglomeratu HNA Group Chen Fenga. Bogacz uchylał…