Władze miasta zdecydowały o eksmisji grupy bezdomnych, którzy „zamieszkali” wewnątrz konstrukcji nielegalnie ustawionej reklamy. Postępowanie w sprawie billboardu toczy się od trzech lat, decyzję o wysiedleniu jej dzikich lokatorów podjęto w niecałe dwa tygodnie.

fb.com/Kraków Przeciw Igrzyskom
fb.com/Kraków Przeciw Igrzyskom

Gigantyczna reklama stoi przy ul. Konopnickiej, w atrakcyjnym punkcie Krakowa, od trzech lat. Ma 20 metrów wysokości (ok. 5-6 pięter) i 25 metrów szerokości. Jest samowolą budowlaną – powstała bez pozwolenia. Mimo oczywistego złamania prawa i zaśmiecania przestrzeni publicznej, przez cały ten czas nie udało się jej usunąć. Toczy się w tej sprawie bardzo powolne postępowanie. Najpierw potrzebna była ekspertyza, czy konstrukcja wielkości budynku jest trwale związana z ziemią i czy w ogóle potrzebne było pozwolenie na budowę, teraz trwa procedura, mająca doprowadzić do usunięcia nielegalnej konstrukcji. Główną przeszkodą, jaką deklarowało miasto, był utrudniony kontakt z jej właścicielem. W tym czasie billboard wciąż stoi i przynosi dochód.

Na początku miesiąca lokalna „Gazeta Wyborcza” ujawniła, że wewnątrz konstrukcji reklamy zamieszkała grupa bezdomnych. Przynieśli tam materace, odzież, podzielili przestrzeń po płachtą na „mieszkania”. Niektóre legowiska są podpisane, przy jednym widać kartkę z napisem „Tu śpią Łysy i Łysa”. Bezdomni nikomu nie przeszkadzali, nie było na nich żadnych skarg. Miasto jednak postanowiło wyrzucić dzikich lokatorów. – Nie możemy pozwolić na wysypisko śmieci w centrum miasta – mówi Filip Szatanik z ratusza. Jak się okazało, w tej sprawie udało się bardzo szybko skontaktować z właścicielem. Bezdomni mają opuścić reklamę do dzisiaj, w przeciwnym wypadku zostaną siłą wyrzuceni przez policję, która zapowiedziała, że będzie współpracować z miastem.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. – Nie możemy pozwolić na wysypisko śmieci w centrum miasta – mówi Filip Szatanik z ratusza …yyy…To mowa panie szatanik o tych ludziach ? Bo chcę mieć pewność czy czytam ze zrozumieniem…

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Chciał opijać śmierć Pawła Adamowicza, usłyszał wyrok. „Wolność słowa ma swoje granice”

Sąd Rejonowy w Kościerzynie skazał Kamila J. na prace społeczne za publiczne pochwalanie p…