Zakłady hutnicze należące do indyjskiego molocha ArcelorMittal wyemitowały w ubiegłym roku do atmosfery nienormatywne zanieczyszczenia – wynika z raportu WIOŚ, na który powołuje się RMF FM.  Koncern czekają dotkliwe kary finansowe.

Zakłady Arcelor Mittal, dawniej Huta im. T.Sendzimira / wikipedia commons
Zakłady Arcelor Mittal, dawniej Huta im. T.Sendzimira / wikipedia commons

Według serwisu informacyjnego radia RMF FM, Wojewódzki Inspektor Ochrony Środowiska (WIOŚ) zamierza nałożyć na krakowską hutę nawet ćwierć miliona złotych grzywny. Tyle ma wynieść rekompensata za źle zabezpieczone urządzenia fabryczne, co doprowadziło do niezorganiz0wanej emisji. – W tej chwili finalizujemy karę za przekroczenie dopuszczalnej emisji dla wielkiego pieca. Za rok 2015 to będzie 40 tysięcy złotych. Są przygotowywane kolejne kary – mówi dla RMF FM inspektor Kazimierz Liszka z WIOŚ.

Według danych inspektoratu tylko w 2015 roku w wyniku 15 awarii z kominów huty atmosfery wydostało się prawie 5 tys. kg pyłów, 11 tys. metrów sześciennych gazu koksowniczego oraz niemal 19 tys. metrów sześciennych tzw. gazu surowego. Najpoważniejsze defekty urządzeń filtrujących wystąpiły 27 sierpnia 2015 roku, gdy do atmosfery dostało się naraz 2 tys. kilogramów pyłu i 17 września 2015, gdy w wyniku awarii huta wypuściła 1,7 tysięcy kilogramów pyłu. WIOŚ zwraca uwagę, że awarie “mogły mieć wpływ na zanieczyszczenie powietrza w otoczeniu”.

Hutniczy gigant jak na razie nie skomentował sprawy. W rozmowie z dziennikarzami rzeczniczka firmy Sylwia Winiarek oświadczyła, że spółka nie otrzymała informacji o których głośno jest w lokalnych mediach. Tymczasem pracownicy WIOŚ potwierdzają doniesienia. Okazuje się, że najpoważniejsze usterki dotyczyły wielkiego pieca i urządzeń  filtrujących.

Po pojawieniu się pierwszych informacji medialnych w kwietniu br., huta dokonała niezbędnych napraw. – Ważne jest to, że samo postępowanie w tej sprawie, czy samo podjęcie tematu pozwoliło na dokonanie remontu wielkiego pieca. Ten remont był planowany natomiast to wszystko pozwoliło nam wzmóc nacisk, żeby ten remont wielkiego pieca był również pod kątem poprawy oddziaływania na środowisko – zauważa Liszka.

W rozmowie z RMF FM sprawę skomentował również Andrzej Guła z Krakowskiego Alarmu Smogowego. – Bezkarność zakładów przemysłowych nie powinna mieć miejsca. W wyniku kontroli powinny być nakładane kary, które spowodują realne zmiany postępowania zakładów przemysłowych, m.in. Huty Sendzimira (dawna nazwa zakładu – przyp.red.) Nie może być tak, że co rusz mamy do czynienia z tzw. zdarzeniami awaryjnymi, bo Kraków to jedno z najbardziej zanieczyszczonych miejsc w Unii Europejskiej – wskazuje działacz.

– Była wina, jest kara. Jest odpowiedni taryfikator. WIOŚ to sprawdzał, jeśli uznał, że należy się kara, to kara została wymierzona. Ale też należy poszukać w tej sprawie kwestii, które można nazwać optymistycznymi. Od momentu nagłośnienia sytuacji, wspólnie z WIOŚ i zakładami dużego ryzyka, podjęliśmy decyzję, że będziemy współpracować i przekazywać informacje o zdarzeniach przemysłowych i awariach – mówi dla RMF FM Witold Śmiałek.

Powietrze w stolicy Małopolski należy do najbardziej zanieczyszczonych w Unii Europejskiej. Stężenie rakotwórczych benzopirenów i pyłów zawieszonych regularnie przewyższa dopuszczalne normy. Władze próbują z problemem walczyć. Sejmik Wojewódzki uchwalił niedawno zakaz palenia węglem i drewnem w piecach domowych, który będzie obowiązywać od 2019 roku. W momentach gdy pomiary wskazują najwięcej toksyn w powietrzu, miasto wprowadza również bezpłatną komunikację miejską. Mimo to Kraków traci na smogu – zarówno miliony złotych jak i mieszkańców. Obserwuje się zjawisko tzw. emigracji smogowej – ludzi, którzy wyprowadzają się do innych ośrodków z powodu brudnego powietrza.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Ukraina: kolejarze solidarni z górnikami, oligarchowie zdecydowani zdławić protesty

Podziemny protest w kopalniach żelaza w Krzywym Rogu (południowo-wschodnia Ukraina) kontyn…