Kraków po raz kolejny zaprzeczył swojemu stereotypowemu portretowi konserwatywnego i niechętnego swobodom obyczajowym miasta. Tegoroczny Marsz Równości przebiegał bez incydentów.

Owszem, była próba ze strony blokowania marszu ze strony Młodzieży Wszechpolskiej, ale nieudana. Przybycie małej grupy narodowców marszowi nie przeszkodziło. Przez chwilę tylko policja, oddzielająca MW od uczestników marszu, nie pozwalała na rozpoczęcie wydarzenia w obawie przed tradycyjnym wybuchem agresji narodowców pod adresem Marszu Równości.

Marsz miał rekordową w swojej historii długość – ponad 5,5 kilometra. Uczestników było, według oficjalnych danych, około 5,5 tysiąca osób. Poza radosna atmosferą i pokazaniem swojego istnienia, uczestnicy Marszu Równości przekazali społeczności miasta swój manifest, odczytany przed rozpoczęciem imprezy.

„Nasza społeczność nigdy nie jest priorytetem. Jesteśmy lubiane i lubiani, kiedy jesteśmy cicho, tak że nie słychać nawet naszego oddechu. Po raz kolejny przemaszerujemy tańczącym krokiem przez ulice Krakowa, kolejny raz przypominając, że (…) żądamy uznania naszej tożsamości i ekspresji, a nie wyzywania i wyższości”, brzmiały najważniejsze tezy manifestu.

W przeciwieństwie do lat poprzednich prezydent Majchrowski odważył się wreszcie objąć patronatem imprezę. Jednak oficjalna delegacja władz miasta na demonstracji się nie pojawiła. Patronem medialnym była „Gazeta Wyborcza”.

Ważnym elementem marszu była delegacja studentów Uniwersytetu jagiellońskiego z organizacji TęczUJ. To oni ostatnio właśnie stali się obiektem werbalnego ataku małopolskiego kuratora oświaty, Barbary Nowak.

Uczestnicy nawoływali do wolności i tolerancji, nie brakowało też aktualnych haseł skierowanych przeciwko pedofilii kościelnej. „Wolność, równość akceptacja! Tu jest Polska, nie Watykan, tu się dzieci nie dotyka!” skandowano.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Zobacz także

”Mamy dość wykrętów”. Pracownicy budżetówki demonstrowali pod KPRM, premier ich nie przyjął

Pracownicy budżetówki przypomnieli rządowi o swoim istnieniu. W sobotę 23 października prz…