Kraśnik

Już dawno internauci nie mieli takiego używania w memach, jak w przypadku Kraśnika, jego mieszkańców i radnych. Wystarczyło otworzyć Facebooka, by mieć pełen przegląd wyśmiewających kraśniczan i ich władzę kompozycji.

To był skutek kolejnej kompromitującej uchwały, którą przyjęli radni Kraśnika. Kolejnej, bo pierwszą była uchwała o „powstrzymaniu ideologii LGBT”, przez którą francuskie miasto partnerskie zerwało z Kraśnikiem współpracę. Następna była uchwała o sprzeciwie wobec wprowadzeniu standardu 5G i likwidacji sieci Wi-Fi w szkołach, która przepełniła czarę. Przyjęto ja głosami 9:6.

Reakcja w całym kraju, jak się zdaje, nieco otrzeźwiła radnych Kraśnika, którzy po trzygodzinnej burzliwej dyskusji w obecności przedstawicielki Ministerstwa Cyfryzacji i dramatycznym oporze przedstawicieli zwolenników zakazu technologii 5G, 1 października, głosami 13:5 podjęto decyzję o wycofaniu się z uchwały skierowanej przeciwko nowym technologiom.

„Przyjęliście petycję 5G, która po prostu nas ośmieszyła. Mówię to, co mówi miasto, co mówią mieszkańcy naszego miasta”, mówił radny Paweł Kurek.

Wcześniej burmistrz miasta, Wojciech Wilk w rozmowie z lokalnym medium powiedział, że obraz miasta, który jest obecny w internecie, spędza mu sen z powiek. „Mamy poważny kryzys wizerunkowy”. Warto też zauważyć , że burmistrz Wilk próbował zapobiec zerwaniu stosunków z francuskim miastem partnerskim, pisząc do władz Nogent-sur-Oise: „Chciałbym jednak wyraźnie podkreślić, że przedstawiony w niektórych mediach obraz naszej społeczności, która nie respektuje praw jednostki, nie jest prawdziwym obrazem. Kraśnik nie jest miastem, w którym szykanowane lub dyskryminowane są osoby ze względu na swoją seksualność, religijność, pochodzenie czy poglądy polityczne. Każdy może żyć w naszym mieście na tych samych prawach, a samorząd tych praw nie ogranicza”. Starania burmistrza raczej nie przyniosły i nie przyniosą pożądanego rezultatu, ponieważ radni pozostali przy swoim zdaniu, by utrzymać uchwałę o powstrzymaniu „ideologii LGBT”.

Sprawa Kraśnika pokazuje wyraźnie dwie rzeczy: że wciąż silny jest w Polsce nurt wstecznictwa oraz, że można go powstrzymać poprzez społeczny, powszechny nacisk.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Światowe media tego nie widzą: Chile ma dość neoliberalnych rządów

Dziesiątki tysięcy osób wzięło udział w manifestacji w stolicy Chile, Santiago w rocznicę …