Uczniowie warszawskiego XIV LO im. Staszica dobitnie dali do zrozumienia, że nie chcą słuchać „mądrości” ultrakatolickiego publicysty. Dzięki ich protestowi dyrekcja wykreśliła spotkanie z Tomaszem Terlikowskim z programu rekolekcji wielkopostnych.

fot. facebook.com/Tomasz-P-Terlikowski

„My uczniowie nie chcemy, aby do placówki edukacyjnej w roli prelegentów zapraszano ekstremistów religijnych, znanych z fanatycznych poglądów antykobiecych i ksenofobicznych. Panom redaktorom dziękujemy i prosimy o pozostawienie szkół w spokoju. Żądamy, aby dyrekcja liceum nie zapraszała w roli prelegentów ludzi, którzy promują mowę nienawiści” – tak zaczyna się petycja opublikowana w internecie przez uczniów XIV Liceum Ogólnokształcącego im. Staszica w Warszawie. W ten sposób grupa licealistów sprzeciwiających się ksenofobii i rasizmowi dobitnie dała do zrozumienia, że nie chce, aby podczas rekolekcji wielkopostnych swoimi przemyśleniami raczyła ich gwiazda katolickich mediów – Tomasz Terlikowski. Niezdecydowanym, którzy nie mieli dotąd okazji zapoznać się z publicystyką tego człowieka, przytoczyli jego wypowiedź, w myśl której ”Kobieta zażywająca pigułkę „dzień po”, jest gorsza od księdza molestującego 5-letniego chłopca”.

W ułożonym przez szkolnych katechetów pierwotnym programie zajęć było spotkanie z nim pod haseł „Zwarcie cywilizacji z perspektywy chrześcijanina”. Przypomnijmy więc inną złotą myśli tego autora na zbliżony temat: „Trzeba przestać się wstydzić wspaniałych kapłanów, którzy głosili apele o krucjaty, trzeba przestać potępiać rycerzy, którzy walczyli za Chrystusa, nasze dzieci muszą być uczone, że uczestnicy krucjat czy królowie katoliccy Hiszpanii to ludzie godni naśladowania, a nie potępienia”.

Obecnie pod petycją jest ponad 1000 podpisów. Głos młodzieży nie został zignorowany – dyrektor liceum Regina Lewkowicz po proteście uczniów uznała, że Terlikowski jest zbyt kontrowersyjny, by występować w szkole. W programie pozostało za to spotkanie z Grzegorzem Górnym, założycielem kwartalnika „Fronda”, a obecnie publicystą portalu wpolityce.pl i tygodnika „wSieci”. Licealiści dowiedzą się od niego, czy objawienia w Fatimie są orędziem tragedii czy nadziei.

Jak na całą aferę zareagował niedoszły gość liceum im. Staszica? Terlikowski poskarżył się na Facebooku, że „zakaz występów dla ludzi, którzy głoszą poglądy niewygodne dla lewicy i liberałów – to, jak się okazuje, już całkowita norma”. Przy okazji okazało się, że wykład o „zwarciu cywilizacji” miał w istocie dotyczyć aborcji, a ultrakatolicki publicysta przyszykował na niego całą gamę „religijnych i świeckich” argumentów przeciwko „zabijaniu dzieci”.  „Jak widać „dobra zmiana” nie dotarła do LO im. Staszica. Tam nadal rządzi skrajna, liberalna, antykatolicka lewica” – podsumował Terlikowski. Komentarz chyba zbędny.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. Jak można słuchać debila. Dla mnie ten człowiek zahacza o nacjonalizm w wersji katolickiej. Powinien odwalić się o szkół państwowych i niech naucza w w salkach parafialnych.

    ”Kobieta zażywająca pigułkę „dzień po”, jest gorsza od księdza molestującego 5-letniego chłopca”.

    Za taką wypowiedź publicznie w Australii Pan Terlikowski miał by wyrok więzienia lub bardzo wysokiej grzywny, i byłby przez media Australijskie nazwany Polskim faszystą.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Unia wkurzona na Turcję, ale bezsilna wobec „szantażu migracyjnego”

Dziś w Brukseli na spotkaniu szefów dyplomacji krajów Unii Europejskiej tematem głównym by…