Ogłoszono wyniki konkursu na nowego prezesa LOT-u. Zwyciężył… stary prezes Rafał Milczarski, ten sam, którego odejścia z firmy przez wiele miesięcy domagali się związkowcy.

Gdy Milczarskiemu w lipcu kończyła się kadencja na stanowisku prezesa, pracownicy i działacze związkowi wyrażali ostrożną radość. Nie brakowało jednak głosów, że to właśnie on wygra konkurs na kadencję następną. W końcu Milczarski był ulubieńcem tzw. mediów narodowych, które opisywały, jak otwierał nowe kierunki i kupował nowe samoloty, za to pomijały milczeniem narastający konflikt z pracownikami, zakończony głośnym strajkiem w październiku i listopadzie 2018 r. Podczas tego protestu Milczarski wręczył 67 stewardessom i pilotom zwolnienia dyscyplinarne, z czego musiał się następnie wycofać. Ostatecznie po negocjacjach w 2019 r. pracownicy wywalczyli podwyżki.

Gdyby rząd Morawieckiego naprawdę był rządem „socjalnym”, przynajmniej poważnie zastanowiono by się nad tym, czy państwową spółką powinien nadal kierować taki człowiek. Zwyciężyły jednak inne względy – dziś ogłoszono, że Milczarski będzie prezesem przez następną kadencję.

Ponowny wybór Rafała Milczarskiego na prezesa PLL LOT pokazuje antypracownicze oblicze PiS-owskiego rządu. Milczarski zasłynął przede wszystkim z masowych zwolnień dyscyplinarnych, braku dialogu z załogą, arogancji i buty wobec związków zawodowych. Swoją polityką doprowadził do strajku, który próbował brutalnie spacyfikować – komentuje Piotr Szumlewicz, przewodniczący organizacji związkowej „Związkowa Alternatywa”, zaangażowany w 2018 r. w konflikt w LOT. –  Milczarski rozpowszechnia też w firmie umowy niestandardowe, choć Kodeks pracy jasno mówi, że gdy jest określone miejsce pracy, czas pracy i podległość służbowa, to powinny być etaty. Z całą pewnością ponowny wybór Milczarskiego na prezesa firmy stanowi bardzo zły sygnał dla całego polskiego rynku pracy, tym bardziej, że PLL jest nadzorowany bezpośrednio przez premiera.

patronite

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. prezes nie jest od tego aby robił dobrze wszelkiej maści związkom zawodowym, a od dbałości o wyniki finansowe przedsiębiorstwa którym zarządza. A takie działania zawsze będą sprzeczne z interesami pracowników którzy za swoje wątpliwe umiejętności żądają coraz to więcej i więcej. Niestety mechanizacji nie udało się jeszcze wprowadzić w portach lotniczych, przez co interes firmy bardzo na tym cierpi. Ale wszystko jeszcze przed nami!
    Co pod uwagę nawiedzonym obrońcom ,,uciśnionych”pilotów i stewardess szczerze polecam.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Głodowali, protestowali, zwyciężyli. Determinacja pracowników uratowała Hutę Pokój

Protest głodowy, demonstracja pod budynkiem zakładu i groźba strajku – takie środki …