Mamy dość pogardy, lekceważenia, zamordyzmu, mamy dość bezprawia, niszczenia kolejnych instytucji, podporządkowania partii rządzącej sądów, mediów, szkół, samorządów, organizacji pozarządowych, mamy dość propagandy, która ukrywa nieudolność i arogancję władzy, mamy dość pustych obietnic, za którym stoi chaos i brak kompetencji, mamy dość bezczelnego rozdawania stanowisk dla ludzi zaprzyjaźnionych z władzą, marnotrawienia środków publicznych na olbrzymią skalę. Mamy dość zamiatania pod dywan większości problemów społecznych i zamykania ust oponentom poprzez przywoływanie programu Rodzina 500+, z którego wypadło już kilkaset tysięcy osób.

Mamy dość polityki, w wyniku której spada aktywność zawodowa Polaków i Polek, a setki tysięcy ludzi już wkrótce czekają głodowe emerytury. Mamy dość bycia europejskim liderem skali umów śmieciowych, mamy dość masowego, wymuszonego samozatrudnienia, umów zleceń, gdy powinna być etatowa praca. Mamy dość wspierania biznesu przez władzę, traktowania całego kraju jako specjalnej strefy ekonomicznej, obniżek podatków dla bogatych, dopuszczania w pracy sezonowej stawek poniżej płacy minimalnej.

Mamy dość długiej pracy za małe pieniądze, niskich wynagrodzeń za pracę w niedzielę i święta, powolnego wzrostu płacy minimalnej i zamrożonych płac w budżetówce, mamy dość przerzucania kolejnych zadań na samorządy i jednoczesnego dokonywania na nich oszczędności.

Mamy dość gigantycznych premii i nagród dla ignorantów posłusznych partii. Mamy dość niszczenia szkolnictwa, pogardy dla wiedzy, nagonki na nauczycieli. Mamy dość niskiej jakości usług publicznych, lekceważenia opieki przedszkolnej, drogich posiłków w szkołach, braku pielęgniarek i dentystów dla dzieci. Mamy dość lekceważenia seniorów, niskich emerytur, tworzenia programów emerytalnych, dzięki którym wzbogacą się prywatne fundusze, a seniorzy będą skazani na kaprysy giełdy, mamy dość braku wsparcia i lekceważenia wobec osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów.

Mamy dość coraz dłuższych kolejek u lekarzy, nieudolnych, niespójnych i nieskutecznych propozycji ratowania opieki zdrowotnej, oszukiwania i skłócania środowisk medycznych bez realnego wsparcia. Mamy dość mamienia nas obietnicami o rozwoju budownictwa, programu drogich mieszkań, stworzonego głównie z myślą o deweloperach, który dopuszcza eksmisję lokatorów na bruk.

Mamy dość postępującej degradacji transportu publicznego, niszczenia Polskich Linii Lotniczych LOT, zmniejszającej się liczby połączeń kolejowych. Mamy dość zastraszania opozycji, wspierania przez władzę bojówek faszystowskich, brutalności organów ścigania, łamania prawa europejskiego. Mamy dość kwestionowania praw kobiet, dyskryminacji ludzi żyjących poza tradycyjnymi rodzinami, narzucenia ludziom, jak mają żyć i jakie poglądy wyznawać.

Mamy dość traktowania OPZZ jako związków gorszego sortu, zastraszania naszych działaczy, demonstracyjnego lekceważenia naszych postulatów. Mamy dość bredzenia o dobrej zmianie, gdy nawet w okresie koniunktury władza nie potrafi poprawić warunków życia większości społeczeństwa.

Dlatego 22 września o 12.00 będziemy na placu Trzech Krzyży w Warszawie, aby wspólnym głosem zawołać, że nasza cierpliwość się skończyła, że tak dalej być nie może, że mamy dość rządów Prawa i Sprawiedliwości!

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. <> (sondaż IBRIS).
    Jak to Piotruś-Pan nam wyjaśni? 40% społeczeństwa nagle oczadziało?
    Czy raczej to o czym pisze to płacz grupki frustratów? Bo na pępowinę z publiczną kasą ktoś nadepnął?
    Czy też może portret przodka ze ściany zleciał???

  2. Ależ to nie partia obecna u władzy winna jest, że system jest do sempiterny… a partii proponującej jego zmianę ani widu ani słychu. Bo odwaga myślenia zniknęła wraz z komuną – gdy już pojawiła się szynka w ciągłej sprzedaży.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Wirus michnikowszczyzny groźniejszy niż kiła

„Nie, nie, za mocny, mocniejszy. Nie, nie, nie, to by nic nie dało i tak, to by nic nie da…