Król Maroka Mohammed VI podczas szczytu Unii Afrykańskiej w stolicy Rwandy zwrócił się z prośbą o przyjęcie jego kraju do tej organizacji.

17. szczyt Unii Afrykańskiej, fot. flickr.com/ Embassy of Equatorial Guinea
17. szczyt Unii Afrykańskiej, fot. flickr.com/ Embassy of Equatorial Guinea

Maroko nigdy nie było członkiem UA, a jej poprzedniczkę – Organizację Jedności Afrykańskiej – opuściło 32 lata temu po tym, jak przyjęto do niej Demokratyczną Arabską Republikę Sahrawi, w Maroko określaną nazwą Sahary Zachodniej i uważaną za integralną część państwa. Niepodległość Republiki Sahrawi uznały 84 państwa należące do ONZ, w tym większość państw afrykańskich. 37 państw zmieniło jednak zdanie w tej sprawie, wycofując swoje uznanie niepodległości Sahrawi, lub też je „zamrażając”.

Terytorium Sahary Zachodniej to jedna z nielicznych posiadłości kolonialnych Hiszpanii w Afryce. W 1975 r. Hiszpania przekazała ją pod wspólną kontrolę Maroka i Mauretanii. Rok później walczący o niepodległość tego terytorium Front Polisario ogłosił jednostronnie jego niepodległość i powstanie rządu na uchodźstwie z siedzibą w Algierii. Mauretania – po wojnie z Marokiem – zrezygnowała z roszczeń do Sahary Zachodniej, na którą faktyczną kontrolę sprawuje Rabat. W rezultacie kwestia ta była od lat jednym z niewygaszanych, choć od lat uśpionych konfliktów w Afryce. Obie strony – rząd marokański i Polisario – od lat wzajemnie oskarżają się o rozliczne naruszenia praw człowieka.

Deklaracja Maroka w sprawie członkostwa w UA jest sygnałem inicjatywy zmierzającej do rozwiązania konfliktu, w którą w ostatnich miesiącach zaangażował się sekretarz generalny ONZ Ban Ki-moon. Król Maroka podkreślił jednak, że jego kraj nie widzi możliwości kompromisu w sprawie Sahary Zachodniej, która może wszakże spodziewać się pewnej formy autonomii i zapewnił, że zyski z eksploatacji zasobów mineralnych tego regionu będą reinwestowane na jego obszarze.

Unia Afrykańska jest organizacją mającą ambicje objęcia całego kontynentu – jest to zatem odmienna koncepcja integracyjna niż reprezentowana, na przykład, przez Unię Europejską stawiającą potencjalnym członkom wymagania i warunki do spełnienia. Model integracji UA był z tego powodu często krytykowany, jako nieskuteczny, gdyż zakłada swego rodzaju „równanie w dół”, co nie sprzyja wymuszaniu wysokich standardów, choć odnotować trzeba, że w przypadku przewrotów wojskowych UA zawiesza państwa członkowskie w ich prawach. Przypadek znalezienia się Maroka poza strukturami UA był również wskazywany jako dowód nieskuteczności tej organizacji w rozwiązywaniu sytuacji konfliktowych na kontynencie.

Do Unii Afrykańskiej nie należy jednak państwo, którego sytuacja pod pewnymi względami przypomina Saharę Zachodnią – jest nim dawny brytyjski Somaliland, który podczas zapaści Somalii w 1991 r. ogłosił swoją niepodległość. W odróżnieniu od Sahary Zachodniej, niepodległości Republiki Somalilandu nie uznało jednak żadne państwo na świecie.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. Byłem turystycznie w Maroku, kraj pełen życzliwych, choć biednych ludzi. Niezłe rękodzieło i jak na kieszeń polskiego, a raczej śląskiego turysty przystępne. Kraj prozachodni, mimo przywiązania do wartości islamskich w tradycyjnym ujęciu bez fanatyzmu.Monarchia wywodząca się z potomków Proroka Mahometa stara się modernizować kraj na miarę swych możliwości, dlatego uważam, że Sahara Zachodnia winna przynależeć do Królestwa Maroka. Zwolennikom turbomodernizacji na styl zachodni, przypominam o losie Iraku i Afganistanu, mentalności nie zmieni się raptownie za pomocą czołgów, lotnictwa i artylerii. Nawet szlachetnie uchwalane ustawy nie zastąpią ewolucyjnych zmian w takich okolicznościach (vide Iran szacha Rezy Pahlawi). Pokój wszystkim myślącym nowocześnie muzułmanom, Salam ! Pyrsk z Rybnika.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

,,Nasz rząd wspiera głównie firmy i zapomina o pracownikach” – wielotysięczne protesty robotnicze w Portugalii

Tysiące pracowników demonstrowało się w sobotę w miastach i miasteczkach na terenie całej …