Grupa wybitnych nauczycieli akademickich z najbardziej prestiżowych uniwersytetów w Oxfordzie, Princeton, Harvard, Cornell i Kopenhadze przygotowuje do Norweskiego Komitetu Noblowskiego pismo zgłaszające mieszkańców greckich wysp Lesbos, Kos, Chios, Samos, Rodos i Leros do Pokojowej Nagrody Nobla.

Fot. https://twitter.com/unhcrgreece
Fot. https://twitter.com/unhcrgreece

W nominacji naukowcy podkreślają, że mieszkańcy kraju borykającego się z własnym kryzysem gospodarczym zareagowali z empatią na rozgrywający się dramat uchodźców, otwierając swoje domy i ryzykując swoje życie, by ratować innych. Przedstawiciele grupy naukowców, których nazwiska nie zostały jeszcze ujawnione, spotkali się z greckim ministrem migracji, Janisem Muzalasem, który zapewnił, że inicjatywa ma pełne poparcie lewicowego rządu Grecji.

Z około miliona uchodźców, którzy w zeszłym roku dotarli do Europy, większość przypłynęła na pontonach na wyspy Morza Egejskiego. Mieszkańcy wysp to na ogół rybacy, którzy często porzucali swoją pracę, by nieść pomoc przemarzniętym, głodnym i wystraszonym uciekinierom głównie z ogarniętej wojną Syrii. Oferowali im nie tylko jedzenie, ubranie, lekarstwa i dach nad głową, ale przede wszystkim przynajmniej chwilowe poczucie bezpieczeństwa. Ich postawa dała przykład Europejczykom, uwrażliwiając część (niestety, tylko część) z nich na tragedię uchodźców.

– Ludzie zaangażowali się w zorganizowane Sieci Solidarności i pomagali zdesperowanym, kiedy rządy nie były nawet skłonne do uznania, że nastąpił kryzys. Poprzez otwarcie swoich serc wyspiarze wysłali potężną wiadomość, że ludzkość jest ważniejsza od ras i narodów. Nigdy nie zapomnę widoku młodych dziewczyn uratowanych z łodzi na wyspie Leros. Były uśmiechnięte. Nie miały walizek ani cennego dobytku, za wyjątkiem świadectw szkolnych pisanych w języku arabskim. Położyły je w słońcu, by pozwolić im wyschnąć. To było połączenie tragedii i nadziei – powiedział Spyros Limneos, grecki aktywista Petycji Obywatelskich Avaaz, zaangażowany w pomoc na wyspach.

Właśnie Limneos uruchomił na stronie Avaaz petycję do Komitetu Noblowskiego z poparciem nominacji greckich mieszkańców. Wczoraj o północy petycję podpisało już blisko 300 tysięcy osób z całego świata.

Matina Katsiveli, emerytowana sędzia, mieszkanka Leros, jedna z organizatorek Sieci Solidarności, z radością przyjęła wiadomość o petycji. Twierdzy przy tym, że dla takich jak ona „największą nagrodą jest uśmiech ludzi, którym pomagamy”.

Pokojowa Nagroda Nobla przyznawana jest osobom lub organizacjom, które wykonały „największą lub najlepszą pracę na rzecz braterstwa między narodami, likwidacji lub ograniczenia stałych armii lub organizacji i promocji kongresów pokojowych”. Greckie Sieci Solidarności w zupełności spełniają te kryteria. Termin nominacji upływa 1 lutego 2016 r., a w październiku poznamy laureata Nagrody.

Petycję można podpisać na stronie:
https://secure.avaaz.org/en/nobel_prize_greek_islanders_21

[crp]
Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Ukraina: kolejarze solidarni z górnikami, oligarchowie zdecydowani zdławić protesty

Podziemny protest w kopalniach żelaza w Krzywym Rogu (południowo-wschodnia Ukraina) kontyn…