Nowelizacja prawa o refundacji leków szykowana przez resort zdrowia chroni przede wszystkim interes wielkich firm, a nie zdrowie pacjentów. Utajnione zostaną wszystkie newralgiczne informacje na temat warunków refundacji za publiczne pieniądze, a nawet skuteczności samych leków. Nie można pozwolić, by projekt tej ustawy wszedł w życie!

Ministerstwo zdrowia pracuje nad projektem ustawy o refundacji leków. Niestety, media donoszą, że nowe prawo uczyni ten proces tak nieprzejrzystym i zachęcającym do korupcji, jak jeszcze nigdy dotychczas. Wprowadzona ma zostać “tajemnica refundacyjna”, czyli klauzula tajności obejmująca wszystkie kluczowe informacje na temat subsydiowanych leków, które mogłyby w jakikolwiek sposób zaszkodzić interesom firm farmaceutycznych.

W myśl zapisów nowego projektu niedostępne dla opinii publicznej będą w zasadzie wszystkie istotne informacje nie tylko na temat warunków refundacji, ale i samego leku. Tajemnicą mają być objęte nawet dane świadczące o tym, jak skuteczny jest medykament określonej firmy na tle jego odpowiedników produkowanych przez innych producentów. Nie dowiemy się również, po jakiej cenie koncerny zamierzają sprzedawać swoje produkty Narodowemu Funduszowi Zdrowia. Jawna będzie jedynie informacja, czy Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji w ogóle zarekomendowała lek do refundacji. Podstawa rekomendacji, czyli treść wniosku złożonego przez firmę, będzie również tajna.

“Tajemnica refundacyjna” ma obowiązywać wszystkich pracowników Ministerstwa Zdrowia, NFZ, wspomnianej AOTMiT i osoby wchodzące w skład komisji ekonomicznej, która w porozumieniu z firmami ustala ceny leków. Za ujawnienie zakazanych szczegółów będzie groziła grzywna lub kara pozbawienia wolności nawet – uwaga! – do pięciu lat.

Minister zdrowia Łukasz Szumowski/flickr.com

Za bezwzględnie słuszną należy uznać krytykę mówiącą, że zapisy o “tajemnicy refundacyjnej” znalazły się w projekcie ustawy wyłącznie w interesie koncernów farmaceutycznych, a nie pacjentów. Stwarzają one nieskrępowane możliwości korumpowania instytucji publicznych przez kapitalistów zarabiających krocie na lekach i na zdrowiu ludzi. “Gazeta Wyborcza” twierdzi, że lobbyści tych bajecznie bogatych firm skarżyli się wcześniej w tym roku na spotkaniu z Szumowskim na obowiązujące obecnie przepisy, które rzekomo traktują je niesprawiedliwie.

Niepokojące bliskie związki Łukasza Szumowskiego z konkretnymi firmami farmaceutycznymi i jego stosunek do nich były już opisywane w mediach. Na początku roku politycy opozycji wzywali do zdymisjonowania ministra za to, że jemu i jego zastępcy jeden z koncernów miał fundować drogie pobyty w luksusowym spa w zamian za wpisanie ich leków na listę do refundacji. Ujawniono też, że dążył on do tego, by firma Roche sprzedawała NFZ swój lek pomocny przy terapii raka po jak najwyższej cenie, a nie po jak najniższej.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. A niby coś nowego? Wreszcie koncerny mają to, co chcą. A że nasze urzędasy udające ministrów są tanie, to każden jeden wie.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Dwie kobiety uderzone samochodem podczas protestu w Warszawie. W Krakowie policja dołączyła do protestów!

I znowu cała lista polskich miast, dużych i małych, w których mają miejsce demonstracje pr…