Resort Łukasza Szumowskiego złożył odważną deklarację. Według ministerstwa „opieka duchowa” jest bardzo ważnym elementem dochodzenia pacjenta do zdrowia, tak samo waznym jak „tradycyjne” leczenie.

fot. flickr.com

Lekarz, a od niedawna poseł Nowoczesnej Marek Ruciński złożył do Ministerstwa Zdrowia interpelację, w której pyta o to, ile resort wydaje na „obsługę duchową” w szpitalach:

– Moje wątpliwości budzi fakt, że to NFZ finansuje opiekę duszpasterską w szpitalach. Powinny to robić diecezje z funduszy kościelnych. Nie zgadzam się na utrzymywanie księży w szpitalach z budżetu państwa. Te środki powinny być przeznaczone na świadczenia medyczne dla pacjentów – powiedział w rozmowie z wp.pl. –  Zarobki duszpasterzy w szpitalach są objęte dziwną tajemnicą. Można podejrzewać, że to około pięciu tys. zł miesięcznie brutto, czyli dobra lekarska pensja.

Ministerstwo odpowiedziało – okazuje się, że poseł niewiele się pomylił: na jednego kapelana wydaje około 4 tysięcy złotych. Szczególnie ciekawie brzmiała jednak deklaracja o tym, iż ich obecność w szpitalach praktycznie spełnia podobną rolę, co lejarza na dyżurze: „W pełni podzielam zdanie o konieczności dbania o zdrowie pacjenta – nie tylko w aspekcie fizycznym, ale również psychicznym i duchowym, ponieważ ma ono nie mniejsze znaczenie w całym procesie leczenia” – napisał wiceminister Piotr Gryza w odpowiedzi na poselskie zapytanie.

Autor interpelacji podkreśla, że nie chce wyrzucać kapłanów ze szpitali: – Opieka duszpasterska w szpitalach jest potrzebna. W szpitalu w Poznaniu, gdzie pracuję, swego czasu był nawet prawosławny pop. Teraz jest tylko kapelan. Pacjenci domagają się obecności duchownego w szpitalu. W procesie leczenia ważne są trzy aspekty: fizyczny, psychiczny i duchowy. Muszę się one jednak równoważyć. Opieka duszpasterska może pomagać w leczeniu osobom głęboko wierzącym. Tak jak ateistom pomaga psycholog.

Marek Rucińskie nie zgadza się jednak na to, aby państwo opłacało ich wynagrodzenia. Na zatrudnianie księży w publicznych szpitalach pozwala ustawa o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta (a także obecny klimat polityczny – minister zdrowia jest przecież sygnatariuszem deklaracji wiary). Ich pensje jednak i tak są skromne w porównaniu z wynagrodzeniami kapelanów z MON, którzy często mają stopnie oficerskie i stosowne do tego wynagrodzenia.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. A czego się spodziewać po kolesiu, co tworzył deklarację wiary lekarzy katolickich? Pewnie tego, że jest członkiem sekty neokatechumeńców.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Zapadły wyroki za sprzedaż żywych karpi. Sędzia nie miała wątpliowści- To znęcanie

Po 10 latach zapadł wyrok w sprawie znęcania się nad karpiami. Sąd z całą stanowczością po…