Po raz kolejny w sondażu przeprowadzonym wśród najmłodszych wyborców bezkonkurencyjna okazuje się lewica. Potwierdza się równocześnie jeszcze jedna tendencja: młodzi nie dryfują już ku centrum, podoba im się mocny przekaz i bardziej od bezbarwnych partii kościelnej prawicy wolą socjaldemokratów lub prawicę radykalną.

Sondaż przeprowadzony przez pracownię IBRIS dla polsatowskich Wydarzeń pokazuje niesamowite 49 proc. poparcia dla zbiorowo ujętej Lewicy (Lewica Razem, Nowa Lewica i Wiosna). To jednak nie wynik w skali całego społeczeństwa, a w grupie wiekowej młodych dorosłych, od 18 do 29 lat. Okazuje się zarazem, że pokolenie to ma spolaryzowane poglądy: drugim ugrupowaniem pod względem popularności okazała się Konfederacja, na którą wskazało 31 proc. respondentów. Wygląda na to, że to młodzież najszybciej znudziła się przepychankami między PiS-em i PO, opowiadaniem o „zjednoczonej opozycji” i „wstawaniu z kolan”. To młodzież albo domaga się pełni praw człowieka dla wszystkich, a część jej przedstawicieli coraz odważniej kontestuje wolnorynkowe dogmaty, albo wręcz przeciwnie – przyjęła jako swoje mity o „żołnierzach wyklętych” i hasło „więcej rynku!”.

Co znamienne, żadna partia, która dziś aspiruje do zdominowania polskiej polityki, nie zdobyła wśród młodych nawet dwucyfrowego wyniku. PiS nadal przekonuje 8 proc. ludzi w wieku 18-29 lat, PO – 3 proc. (mniej niż Gowin z 4 proc.).

Równocześnie najmłodsza grupa wiekowa jest znacznie mniej zainteresowana udziałem w wyborach parlamentarnych, niż inne segmenty społeczeństwa: do urn zamierza pójść 38 proc. młodych dorosłych, co wypada przeciętnie w polskich realiach, ale słabo w porównaniu z deklaracjami grup najstarszych (71 proc. wśród wyborców 70+, ponad 50 proc. w grupie 60-69 lat).

PiS traci większość

Sondaż uwzględniający całość społeczeństwa jest już mniej sensacyjny: z wynikiem 32,6 proc. wygrywa Zjednoczona Prawica. To jednak za mało, by utrzymać samodzielną większość sejmową. Gdyby prawica przestała być zjednoczona, PiS wygrałby z wynikiem 30,1 proc., natomiast ziobrystów (2,2 proc.) i gowinowców (1,6 proc.) w parlamencie już byśmy nie zobaczyli.

Za plecami PiS zostają Koalicja Obywatelska i Polska 2050. Startup Szymona Hołowni, jak wynika z badania, skutecznie odbiera głosy z poprzednich wyborów KO, ale także Lewicy. W sondażu IBRIS zebrał 15,7 proc. wskazań, tylko 0,7 punkta procentowego mniej niż Platforma. Notowania socjaldemokratów w skali całego społeczeństwa są nieznacznie lepsze, niż podczas głosowania w 2019 r.: Lewicę chce poprzeć 11,5 proc. odpowiadających. Stawkę uzupełnia Konfederacja z wynikiem 8,2 proc., bo PSL według badania ląduje już minimalnie pod progiem (4,9 proc.).

Jak Lewica zdobędzie głosy?

Pomysłem Lewicy na poprawę notowań ma być dalsze kierowanie swojego przekazu do młodego elektoratu, dla którego państwo świeckie czy prawa kobiet nie są już żadnymi „kontrowersyjnymi postulatami”, ale zwykłą konsekwencją postępu i nowoczesności. Lewica Razem zamierza również w szczególny sposób akcentować sprawy pracownicze, mieszkaniowe i związane z usługami publicznymi, w tym służbą zdrowia. Jak dotąd kwestie te nie budziły emocji porównywalnych np. ze sporem o aborcję czy o LGBT, jednak partia ma nadzieję, że młody elektorat będzie nimi coraz bardziej zainteresowany: w końcu to młodzi Polacy i młode Polki żyją coraz dłużej z rodzicami, bo nie mają szans na mieszkania albo całymi latami pracują na umowach śmieciowych.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Ponad 800 osób zabitych przez wojskową juntę w Mjanamie

802 osoby zginęły z rąk wojskowej junty, która na początku lutego b.r. przejęła władzę w M…