25 proc. Mołdawian nie chce swojego państwa – wynika z badań socjologicznych. Wczoraj zwolennicy unii z Rumunią przemaszerowali ulicami Kiszyniowa. Dla obywateli jednego z najbiedniejszych państw Starego Kontynentu takie rozwiązanie byłoby drogą na skróty do Unii Europejskiej.

Uczestnicy marszu na rzecz zjednoczenia w Kiszyniowie / youtube.com
Uczestnicy marszu na rzecz zjednoczenia w Kiszyniowie / youtube.com

27 marca to rocznica zjednoczenia prowincji rumuńskich i mołdawskich, do którego doszło po I Wojnie Światowej w 1918 roku. Członkowie Mołdawskiego Ruchu na rzecz Zjednoczenia (Miscarea Unionista din Republica Moldova, MURM) wybrali właśnie ten dzień na organizację marszu na rzecz utworzenia wspólnego państwa przez narody bardzo bliskie sobie pod względem kulturowym i językowym.

Mimo szumnych zapowiedzi organizatorów, którzy zapowiadali obecność co najmniej 50 tys. osób, w marszu wzięło udział ok. 2 tys. „unionistów”, jak nazywa się w Mołdawii zwolennimów integracji z Rumunią. Według agencji Assiociated Press, uczestnicy skandowali „Jedność!” i „Zjednoczenie!”, a wśród nich byli przedstawiciele wielu środowisk i partii politycznych.

Przed marszem odbył się pierwszy kongres ruchu zjednoczeniowego, na którym przyjęto deklarację programową, zakładającą podjęcie pierwszych kroków, które mogą w przyszłości ułatwić integrację, m.in. wprowadzenie systemu administracyjnego na wzór obowiązujących do w Rumunii okręgów (judete). Członkowie opowiedzieli się również za przyjęciem przez Kiszyniów rumuńskiego leja jako obowiązującej waluty. Debatowano również na temat możliwych ułatwień dla mołdawskich obywateli w dążeniu do uzyskania rumuńskich paszportów.

Poparcie dla idei integracji wyraża obecnie co czwarty mieszkaniec Mołdawii. Ponad połowa ma niejednoznaczny stosunek do tego pomysłu. „Unioniści” zapowiadają przeprowadzenie w najbliższych miesiącach zmasowanej kampanii promującej ich projekt, a według ich optymistycznych prognoz, do połączenia obu państw miałoby dojść już w 2018 roku, w setną rocznice historycznego zjednoczenia. Taki scenariusz wydaje się jednak kompletnie nierealny, szczególnie, że jedynie 15 proc. obywateli Rumunii chciałoby dołączenia mołdawskich prowincji do ich państwa.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Nowy lider Państwa Islamskiego był cennym informatorem CIA

Jak informuje ostatni raport Ośrodka Walki z Terroryzmem (CTC) słynnej amerykańskiej akade…