Zapowiedzi ministra Glińskiego o zapewnieniu stałego finansowania Muzeum, mieszczącym się w PKiN w Warszawie, okazały się nierzetelne. Instytucja zwalnia pracowników i powoli szykuje się zamknięcia – ma ponad 4 mln długu i żadnej perspektywy na jego spłatę.

Muzeum Techniki i Przemysłu, Pałac Kultury i Nauki, Warszawa/wikimedia commons

Jak się okazuje, w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego można znaleźć środki na drogie prezenty dla potomków magnaterii, niestety zabrakło ich na ratowanie jednego z najbardziej znanych i lubianych polskich muzeów. Teoretycznie od roku trwają negocjacje dotyczące  przekształcenia placówki, która obecnie należy do Naczelnej Organizacji Technicznej, w obiekt prowadzony przez państwo, jednak jak dotąd nie przyniosły one żadnych rozwiązań. Jak pisze „Gazeta Wyborcza” jedną z podstawowych osi sporu jest sytuacja pracowników. MKiDN domaga się, żeby wszyscy zostali zwolnieni, a ponowny angaż uzyskają tylko ci, wybrani przez resort. Jednak NOT nie ma obecnie środków na pokrycie odpraw – więcej, nie ma pieniędzy na zaległe wypłaty i na zaległy ZUS, który miał za nich odprowadzać. W tej chwili opóźnienia płacowe sięgają czterech miesięcy, Muzeum jest dłuższe Zakładowi Ubezpieczeń Społecznych ok. 1 mln zł, a odprawy kosztowałyby kolejne 500 tys. – Wymieniliśmy tysiące pism, ale nie doszło do podpisania umowy. Po roku negocjacji jesteśmy w punkcie wyjścia – mówi ze smutkiem Mariusz Płaczkiewicz, dyrektor biura NOT. – Zaczęła się likwidacja muzeum.

Obecnie Muzeum ma aż 4 mln zł długu, jednak dysponuje kolekcją, wartą według rzeczoznawców nawet 13 mln zł. Według wyników negocjacji z MKiDN resort miał przejąć placówkę wraz z długami i z eksponatami, a NOT nie wysuwałby żadnych dodatkowych roszczeń – byłaby to więc transakcja z zyskiem dla Ministerstwa, a także jedyna szansa na zachowanie kolekcji w nienaruszonym stanie. Niestety, jeśli Gliński nie podejmie decyzji, w lutym pracownicy zaczną dostawać wypowiedzenia w ramach procedury o zwolnieniach grupowych, która pozwoli obniżyć koszty likwidacji placówki.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. Żeby rozumieć Technikę trzeba być technikiem lub mieć chociaż pojęcie podstawowe w tej materii ale co wymagać od politycznych matołów oni umieją tyko kraść mędzić i napuszczać jednego na drugiego

  2. Dobra zmiana. Technika nie jest potrzebna, kaczyzm za szczyt rozwoju techniki widocznie uważa łopatę.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Język śląski nie stanie się oficjalnym językiem regionalnym. MSWiA obawia się, że Ślązacy przestaną mówić po polsku

O ustanowienie języka śląskiego nowym językiem regionalnym starają się posłowie KO, Lewicy…