Nacjonaliści i IPN-owscy architekci jedynej słusznej historii zorientowali się, że ulica „Łupaszki” w Białymstoku jest naprawdę znienawidzona i może zniknąć. Ruszyli do kontrataku.

Ulicę „żołnierza wyklętego”, który mniejszości litewskiej i białoruskiej w Polsce kojarzy się raczej ze zbrodniami na ludności cywilnej – spaleniem wsi Dubinki, Potoka i Wiluki, przeforsowali radni białostoccy PiS w poprzedniej kadencji. Po jesiennych wyborach samorządowych stracili w radzie większość, a do nowej rady, zdominowanej przez Koalicję Obywatelską, wpłynęło już kilka inicjatyw zmiany nazwy. Na początku marca Ogólnopolski Strajk Kobiet bez żadnych problemów zebrał kilkaset podpisów pod projektem nadania ulicy nazwy 100-lecia Praw Kobiet, a jak opowiedział Portalowi Strajk lewicowy aktywista Grzegorz Janoszka, który uczestniczył w zbiórce, wśród mieszkańców osiedla z fatalną ulicą uzyskał około stu głosów poparcia i tylko trzy odmowy podpisu.

Sprzeciw wobec ulicy Zygmunta Szendzielarza „Łupaszki” był również wyrażany w bardziej bezpośredni sposób – na tablicach z nazwą tego miejsca regularnie pojawiały się napisy „morderca”, „żołnierze przeklęci”, „ludobójca”. Ostatnio miasto naprędce je usuwało na początku tego miesiąca.

Prawica nie zamierza jednak odpuścić. Kilka dni temu IPN, niejako idąc za ciosem po komunikacie rehabilitującym innego mordercę – „Burego”, przeprowadził w Białymstoku „debatę” na temat Szendzielarza. Jednym z prelegentów był Kazimierz Krajewski (historyk, który podpisał się pod stwierdzeniem, że „Bury” mógł spalić więcej prawosławnych wsi, a zniszczył tylko pięć), a współorganizatorem imprezy – Podlaski Instytut Polski Suwerennej. Organizacja ta – oczywiście prawicowa – wsławiła się dotąd przekonywaniem, że homoseksualiści to pedofile czy prowadzeniem wykładów typu „Masoneria, islam, uchodźcy – czy czeka nas apokalipsa?”.

Z kolei Młodzież Wszechpolska oraz białostockie Kluby Gazety Polskiej zabrały się za zbieranie podpisów za utrzymaniem ulicy „Łupaszki”. Jak zamierzają przekonywać białostoczan do poparcia? Na konferencji prasowej pojawił się moralny szantaż i agresja pod adresem oponentów, nazwanych mentalnymi stalinowcami oraz osobami, które ciągle ulegają antypolskiej komunistycznej propagandzie. Było również zaprzeczanie doskonale udokumentowanym zbrodniom oddziałów podległych „Łupaszce”. Podobnie, jak na samej IPN-owskiej debacie, gdzie przekonywano, że Szendzielarz zabijał tylko komunistów, a jeśli zdarzyło się inaczej, to przez samowolę dowódców niższego szczebla. Dlaczego „Łupaszka” ich nie ukarał? Walczył z Sowietami, nie miał możliwości.

Na wypadek, gdyby zbiórka podpisów szła opornie, prawicowcy zadbali o zaangażowanie w nią środowisk kibicowskich. W obronie „Łupaszki” będą działać ci sami kibole Jagiellonii Białystok, którzy biorą aktywny udział w niesławnych marszach ku czci „wyklętych” w Hajnówce. „Kurier Poranny” pisze również, że zachęty do popierania obecnej nazwy ulicy pojawiły się także w niektórych białostockich kościołach.

Komunikat IPN w sprawie „Burego” wywołał międzynarodowy skandal. Jak widać Instytut idzie za ciosem.

paypal

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.
  1. Skoro zabicie komunisty przez kapitalistę według prawicy nie jest przestępstwem to, eo ipso – zabicie kapitalisty przez komunistę też przestępstwem, według lewicy, być nie powinno. To tak w kontekście podobno zbrodniczych procesów powojennych.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Spór zbiorowy we wrocławskim ratuszu – związkowcy żądają obniżenia nagród dla kierownictwa urzędu

Związkowcy wyrazili się bardzo jasno. Jacek Sutryk, prezydent Wrocławia związany z opozycy…