Władze stolicy nie pójdą w ślady włodarzy Poznania i Krakowa, którzy dwa dni temu oświadczyli, że nie są w stanie spełnić obietnicy wypłacenia pedagogom wynagrodzeń za czas strajku. W Warszawie dostaną oni wyższe dodatki motywacyjne na mocy uchwały Rady Miasta.

Dwa dni temu pisaliśmy o bardzo nieładnym geście Jacka Majchrowskiego i Jacka Jaśkowiaka, którzy zostawili nauczycieli na lodzie. Dziś wypada nam pochwalić władze stolicy, które ustami naczelnik wydziału prasowego Katarzyny Pienkowskiej zapowiedziały, że pedagodzy otrzymają pieniądze należące im się za okres strajku w formie dodatków motywacyjnych.

– Na najbliższej sesji rady miasta złożymy projekt uchwały, zgodnie z którym dyrektorzy szkół będą mogli wypłacać nauczycielom wyższe dodatki motywacyjne. Pozwoli to zapłacić im za czas strajku – poinformowała w poniedziałek Katarzyna Pienkowska.

Oczywiście, konieczne będzie głosowanie, jednak w Radzie Miasta samodzielną większość mają radni Koalicji Obywatelskiej, tak więc uchwała niemal na pewno zostanie zaaprobowana. Na jej mocy możliwe dodatki motywacyjne wypłacane nauczycielom zostaną podwyższone.

Nauczyciele nie dostaną całej kwoty za maj (w przypadku ich profesji pensje przelewane są „z góry) w jednym przelewie. – Pieniądze, które nie zostaną wypłacone nauczycielom, dyrektorzy będą mogli w ciągu trzech miesięcy wypłacić w dodatkach – zapowiedziała Pienkowska.

Decyzja Trzaskowskiego stawia prezydenta Warszawy w lepszym świetle niż jego koalicyjnych kolegów z Poznania i Krakowa. Prezydent jeszcze przed rozpoczęciem strajku zapewniał, że w budżecie zostaną zabezpieczone środki w wysokości 100 proc., tak aby żaden nauczyciel nie został finansowo poszkodowany.

Zmiany oznaczają, że nauczyciele będą dostawać wyższe wypłaty przez trzy miesiące, a więc do końca sierpnia.

Pomysł został zaakceptowany przez związki zawodowe.  – Trzy związki zawodowe, w tym „Solidarność”, wyraziły pozytywną opinię – powiedziała Pienkowska, podkreślając że środki, z których finansowane są dodatki motywacyjne, nie pochodzą z subwencji oświatowej, a z funduszy gminy, w związku z czym samorządy są uprawnione do podjęcia decyzji o zwiększeniu ich wysokości.

paypal

Zobacz także

To ostatni chyba sondaż przed ciszą wyborczą. Obiecuje niespodzianki

Oczywiście, trzeba mieć na uwadze, kto zamawiał, a więc płacił, ale zostawmy to: pracownia…