„Witajcie w piekle” – takim napisem witali przylatujących na międzynarodowe lotnisko w Rio de Janeiro policjanci. Ostrzegają, że z powodu cięć budżetowych, choćby chcieli – nie są w stanie gwarantować bezpieczeństwa w mieście.

W ramach oszczędnośći radiowozy w Rio stoją na parkingach / fot. Wikimedia Commons
W ramach oszczędnośći radiowozy w Rio stoją na parkingach / fot. Wikimedia Commons

Do Igrzysk Olimpijskich, które miały być triumfem Brazylii, zostało kilka tygodni. I właśnie w tym momencie gubernator Rio de Janeiro Francisco Dornelles ogłosił, że sytuacja stanowego budżetu jest katastrofalna, a radykalna obniżka wydatków będzie musiała objąć również policję. Zabroniono jej korzystać z helikopterów, nakazano zostawić ponad połowę radiowozów na parkingach. Niektóre komisariaty muszą dopraszać się nawet o pieniądze na podstawowe przybory biurowe, środki czystości i papier toaletowy. Inne działają, bo miejscowi mieszkańcy postanowili je wesprzeć pieniędzmi i darami rzeczowymi. Rzecz jasna, oszczędza się także na ludziach – wypłatę za poprzedni miesiąc policjanci dostaną „później”. Bezpieczeństwa na olimpiadzie ma pilnować właśnie tak niedofinansowana policja – według pierwotnych planów w dwunastomilionowym mieście, do którego na zawody ma przyjechać dodatkowo 500 tys. osób, służyć miało 85 tys. funkcjonariuszy. Gubernator Rio de Janeiro twierdzi, że problemy z pieniędzmi nie przeszkodzą mundurowym w skutecznym wykonywaniu obowiązków.

Inne zdanie na ten temat mają sami policjanci, którzy od poniedziałku protesują na międzynarodowym lotnisku w Rio de Janeiro. Przybywających wita trzymany przez nich transparent z napisem „Witamy w piekle. Policja i strażacy nie dostają pieniędzy, ktokolwiek przybywa do Rio de Janeiro, nie będzie bezpieczny”. Policja twierdzi, że jest na granicy swoich możliwości operacyjnych i każdego dnia, także w czasie igrzysk, może nastąpić katastrofa.

Problemy budżetowe stanu Rio de Janeiro uderzyły nie tylko w policję. Swoich wynagrodzeń normalnie nie otrzymują urzędnicy, a do emerytów świadczenia docierają z opóźnieniem.

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

USA chciały otruć Juliana Assange’a

Podczas procesu o ekstradycję niezależnego dziennikarza i sygnalisty Juliana Asange’a, jeg…