Włoskie katolickie fundacje i stowarzyszenia urządzają pochówki poronionych i abortowanych płodów bez zgody kobiet. Przy nagrobkach stawiają katolickie krzyże z podpisanym imieniem kobiety i datą poronienia lub przerwania ciąży.

BBC News opublikowało materiał, w którym wyszła na jaw nielegalna procedura katolickich stowarzyszeń zajmujących się pochówkami płodów. Dotyczy to ciąż po 20 tygodniu, które zostały przerwane lub poronione. Stowarzyszenia katolickie odbierają płody ze szpitalnej kostnicy i urządzają im pochówki, ujawniając dane matek. Jedna z bohaterek przypadkiem dowiedziała się o tym procederze i nagłośniła sprawę we włoskich mediach społecznościowych.

– To pogwałcenie prywatności – mówi Maria Loi, która nagłośniła sprawę. – Nie chciałam mieć fizycznego miejsca pochówku, nie chciałam do tego wracać. Dowiedziałam się, że pod Rzymem jest cmentarz, na którym są pochowane płody, i gdy tam pojechałam znalazłam krzyż, a na nim napisane moje imię. Podjęłam decyzję, która nie została uszanowana. Jestem ateistką, nie życzyłam sobie katolickiego pochówku ani ujawniania mojej tożsamości. Opisałam całe zdarzenie, żeby poinformować i uświadomić inne kobiety, których prawa zostały pogwałcone.

Proceder trwa od lat. Pod Rzymem są dwa cmentarze, na których są urządzane katolickie pochówki płodów, wbrew woli kobiet. Szpitale wbrew prawu przekazują dane kobiet do katolickich fundacji. Po nagłośnieniu sprawy przez Maria Loi, setki kobiet wytoczyły pozwy stowarzyszeniom, zajmującym się tym procederem.

Przedstawiciele cmentarza niestety odmówili rozmowy z dziennikarzami. Po medialnej interwencji, niektóre stowarzyszenia zaprzestały wpisywać imiona przy krzyżach, zastępując je numerem, ale nadal dokonują pochówków w obrządku katolickim, nie zwracając uwagi na decyzje kobiet. Katolickie stowarzyszenia nie widzą nic niestosownego w swoim działaniu, ignorują sprzeciw i nie dopuszczają argumentów, że działają nielegalnie. Powołują się na przykłady kobiet, które były wdzięczne za ich działanie.

We Włoszech aborcja jest legalna także po 12 tygodniu ciąży, jeśli życie matki jest zagrożone. Prawo dopuszczające aborcje wprowadzono we Włoszech w 1978 roku, po ogromnych protestach kobiet domagających się swoich praw. Mimo to, większość lekarzy korzysta dziś z klauzuli sumienia. Dane podane przez BBC mówią o 70 proc. nawet do 90 proc. lekarzy ginekologów. Prawo mówi, że płody od 20 tygodnia powinny być pochowane i zazwyczaj są to masowe groby. Religijny pogrzeb może się odbyć tylko na wyraźną prośbę kobiety. Dodawanie imienia kobiety przy katolickim krzyżu jest poważnym nadużyciem i pogwałceniem prawa do prywatności.

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Uśmiechnięta Ewa Kopacz w moskiewskim prosektorium

Wyciekły zdjęcia premier Ewy Kopacz z prosektorium w Moskwie, gdzie pojechała badać katast…