Wniosek w tej sprawie złożył Bundesrat (Rada Federalna Niemiec). Teraz musi przekonać sędziów, że zgodnie z definicją konstytucji Niemiec, NPD (Nationaldemokratische Partei Deutschlands) stanowi zagrożenie dla porządku demokratycznego i przejawia „agresywne i wojownicze postawy”. Będzie także udowadniać, że NPD wytwarza „atmosferę strachu” i głosi wartości charakterystyczne dla nazizmu.

źródło: youtube
źródło: youtube

Partia, założona w 1964 roku jako następczyni neofaszystowskiej Niemieckiej Partii Rzeszy, zdobyła w wyborach federalnych w 2013 roku zaledwie 1,3 proc. i nigdy nie przekroczyła 5 proc. progu,  aby wejść do parlamentu krajowego. Jednak posiada radnych w miastach wschodnich Niemiec. Ma także jeden mandat w Parlamencie Europejskim, zdobyty przez jej byłego szefa Udo Voigta, który przyznał, że uważa Adolfa Hitlera za „wielkiego męża stanu”.

Prezydent Bundesratu Stanislaw Tillich ocenia, że NPD jest partią rasistowską, antysemicką, rewizjonistyczną i antydemokratyczną.

– Wydarzenia ostatnich dwóch lat pokazały zdolność NPD do manipulowania tłumem i podżegania do nienawiści. Przemoc wobec ludzi, niszczenie własności i podpalania schronisk azylantów są konsekwencją ich ideologii rasistowskiej – zeznał przed Trybunałem Tillich.

W 2003 r. Trybunał Konstytucyjny umorzył postępowanie o delegalizację partii wszczęte na wniosek rządu, uzasadniając to tym, że działalność NPD była w części inspirowana przez agentów Federalnego Urzędu Ochrony Konstytucji, działających w kierownictwie partii i nie sposób było odróżnić działań partii od działań wywiadu.

Peter Richter, prawnik NPD, zasugerował, że jego partia może być nadal jest inwigilowana przez niemieckie krajowe i wojskowe służby specjalne, a także zagraniczne agencje wywiadowcze. Oskarżył także dwóch sędziów, którzy będąc wcześniej politykami, atakowali NPD za stronniczość. Wezwał ich do rezygnacji. Jednak przewodniczący Trybunału Andras Vosskuhle odrzucił jego wniosek twierdząc, że nie zabrania się sędziom składania oświadczeń politycznych, szczególnie jeśli robili to przed powołaniem do Trybunału.

W powojennej historii Niemiec Federalny Trybunał Konstytucyjny dwukrotnie orzekał o rozwiązaniu partii – w 1952 r. skrajnie prawicowej Socjalistycznej Partii Niemiec (zainicjowanej przez byłych członków NSDAP) i Komunistycznej Partii Niemiec w 1956 r. Jak orzeczenie będzie brzmiało tym razem, dowiemy się 3 marca.

[crp]

Komentarze

Redakcja nie zgadza się na żadne komentarze zawierające nienawistne treści. Jeśli zauważysz takie treści, powiadom nas o tym.

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Zobacz także

Kobiety znowu wyszły na ulice. Na Manifach domagały się pełni praw i wyższych płac

Międzynarodowy Dzień Kobiet dopiero 8 marca, ale przez niektóre miasta Polski już przeszły…